Rzecz Krotoszyńska nr 20 (995) z 20.05.2014 r.

24 godziny z Krzyżem Jana Pawła II

Anna Szulc, 20 maj 2014, 15:30
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Papież Jan Paweł II odważnie stawiał wymagania przede wszystkim sobie, ale także młodzieży, która zawsze tłumnie gromadziła się na Światowych Dniach Młodzieży.
24 godziny z Krzyżem Jana Pawła II

Krzyż papieski przed wniesieniem do fary


Podarował młodym Krzyż i chciał, aby stał się on symbolem tych spotkań. Chciał, aby młodzież się w nim rozkochała, przy nim szukała rozwiązania swoich problemów, siły do pokonywania trudności. W sobotę, 10 maja, krzyż ten przybył do Krotoszyna. Solidny, drewniany. Został całą dobę. Przedstawiamy krótkie sprawozdanie z niektórych punktów programu uroczystości.

Powitanie
Pod farą zgromadziła się młodzież, dorośli i dzieci. Kiedy zajechał furgon transportujący Krzyż oraz towarzyszącą mu ikonę Salus Populi Romani, przedstawiającą Matkę Bożą z Dzieciątkiem, podniesiono go, a kapłani zaczęli modlitwę. Jeden z nich zaintonował wielkopiątkowe Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. Został odczytany fragment ewangelii, a następnie na ramionach młodzi przenieśli Krzyż przed wejście do świątyni, by tam kontynuować modlitwę. Trzecia stacja znajdowała się w kościele, który był pełny, tylko środek pozostał pusty.
Oficjalne powitanie nastąpił właśnie tutaj. Były to słowa skierowane m.in. przez ks. prałata dr. Aleksandra Genderę, proboszcza parafii, i przedstawiciela młodzieży. Proboszcz mówił: - Stojąc przed krzyżem kłaniam się i wysławiam Ciebie, Panie Jezus Chryste (…) Obecność krzyża niech otworzy nasze serca. Jak wołał Jan Paweł II: Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi! Otwórzcie je na oścież!

To jest stacja drogi
Na uroczystość przybył ks. prałat Adam Modliński, aby być głównym celebransem. Wyraził swoją radość, że został zaproszony i może znowu być tu, gdzie przez długie lata posługiwał. Homilie wygłosił ks. Piotr Woźniak, kapelan szpitala. - Nie przypadkiem Pan Jezus ze swoim krzyżem skręcił na swojej drodze do Krotoszyna. To nie jest zwykła przechadzka. (…) To jest stacja drogi. Jezus, Krzyż i Matka. Ta droga krzyżowa dzieje się tu i teraz. Próbując odpowiedzieć na pytanie, czym jest krzyż, zwrócił uwagę, że ... krzyż prowadzi przez cierpienie na Golgotę. Prowadzi nas do ofiary.(…) Jezus przyjął postać sługi, uniżył samego siebie. Wiara w Niego da nam życie wieczne.
Po Mszy św. wierni podchodzili, aby Krzyż ucałować, dotknąć go, aby móc z bliska być przy nim. Ksiądz proboszcz ugościł wszystkich przybyłych zupą, którą rozdawano przy grocie Matki Bożej, aby chętni mogli dalej trwać na modlitwie.

Czuwanie
W nocy od godz. 1.00 w kościółku św. Rocha, dokąd Krzyż został przeniesiony po apelu, trwało czuwanie. Co pół godziny zmieniały się wspólnoty. Najpierw Odnowa w Duchu Świętym, potem Grupy św. Jana Marii Vianneya  razem z Apostolatem Margaretka i inne. Młodzież była też obecna na adoracji Krzyża. Trzeba przyznać, że każda grupa inaczej poprowadziła modlitwę. Myślę, że takim zaskoczeniem był fragment homilii, jaką wygłosił Jan Paweł II podczas jednej z pielgrzymek do Polski, o ile pamiętam w 1991 r. Bolał w niej m.in. nad rozpadem małżeństw. Twardo twierdził, że on musi o tym mówić, bo go to boli i nas też powinno to boleć.
 

Artykuł wyświetlono 1417 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 22 maj 2014, 03:49

Taki jakby bolący temat i myślę,że nie jednego parafianina to nurtuje.Kościół św.Jana Chrzciciela ( Fara ) w Krotoszynie i po odnowie zewnątrz i wewnątrz i do jakie grupy parafianów należy.Obecnie można zauważyć,że ten Kościół należy do jakieś prywatnej sfery,która swoją hojnością przechytrzyła wiernych.Wszelkie pieniężne ofiary urzędowe i prywatne uczyniły z Kościoła twierdze,która jest ograniczeniem dla osób uboższych.
Kościelna twierdza i twierdzi się,że to dobro Boga dla ludu - myślę,że pojęcie zbyt wyrafinowane,które uboższym zabiera i poniża a daje zamożnym.

Dodaj komentarz