Bezdomna koza sprytniejsza od łapiących

Sebastian Pośpiech, 13 marzec 2018, 09:42
Średnia: 5.0 (1 głosów)
Przy drodze krajowej nr 36 w Kuklinowie od wielu miesięcy błąka się bezdomna koza. Nie pozwala się schwytać i przewieźć w bezpieczne miejsce.
Bezdomna koza sprytniejsza od łapiących

Mieszkańcy okolicy martwią się o zwierzę. Kobieta, która tamtędy dojeżdża do pracy, już kilka razy w ostatnich miesiącach zgłaszała nam sprawę. – Biedna ta kózka. Martwię się, żeby nie potrącił jej samochód. Boję się też, że nie przetrwa zimy – mówiła nam. Pomimo kilkakrotnych wizyt na łuku drogi, na granicy Kuklinowa i Wyganowa, nie udało nam się sfotografować płochliwej kozy, która na widok człowieka chowa się w zaroślach. Dopiero na początku marca zrobiliśmy jej kilka zdjęć.
Schwytanie kozy gmina Kobylin powierzyła międzygminnemu związkowi Eko Siódemka z Krotoszyna, z którym ma umowę na wyłapywanie bezdomnych zwierząt. Niestety, trzykrotne próby z udziałem pracowników Eko Siódemki, straży miejskiej i weterynarza nie powiodły się. Strażnicy miejscy strzelali do niej z broni załadowanej strzykawką ze środkiem usypiającym. – Chyba trafiali w kość na zadzie, bo aż się wygięła – mówi Katarzyna Hirszfeld-Odrowska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Krotoszynie. Waldemar Wujczyk, komendant straży miejskiej, twierdzi,  że nawet po celnym strzale zwierzę szybko uciekało w zarośla. – My nie angażujemy się w te działania, lecz wspieramy Eko Siódemkę - zaznacza.

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)

 

Artykuł wyświetlono 2058 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz