Bracia Radosław i Robert Baranowie jadą na olimpiadę!

Sebastian Pośpiech, 26 kwiecień 2016, 11:23
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Bracia Radosław Baran (kat. 97 kg) i Robert Baran (kat. 125 kg) jadą na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro! Zapaśnicy z Krotoszyna walczący w stylu wolnym wywalczyli bilety na najważniejszy turniej dla sportowców po ciężkich bojach na matach w Serbii i Mongolii.
Bracia Radosław i Robert Baranowie jadą na olimpiadę!

Radek i Robert osiągnęli historyczny sukces. Czy z Rio mogą przywieźć medale?

Bracia Radosław i Robert Baranowie jadą na olimpiadę!


Jako pierwszy kwalifikację na turnieju europejskim w Serbii (15-17 kwietnia) uzyskał starszy z braci Radosław.

Radek wygrał w Serbii
Wychowanek LKS Ceramik Krotoszyn od kilku lat występujący w barwach Grunwaldu Poznań rozpoczął turniej od zwycięstwa w kwalifikacjach z Magomedgadżim Nurowem (Macedonia) 4:2, a następnie wygrał z Michaelem Maneą (Rumunia) 10:0. W walce półfinałowej pokonał Mołdawianina Nicolai Cebana 4:2. To był najważniejszy pojedynek, który zapewnił mu awans na igrzyska olimpijskie. Kwalifikację do Rio de Janeiro zdobywało bowiem po dwóch najlepszych zawodników w każdej kategorii wagowej. Na koniec turnieju w finale 27-letni krotoszynianin pokonał reprezentanta Turcji Ibrahima Bolukbasiego 5:0. Wygrał nie tylko bilet do Brazylii, ale i złoty medal turnieju kontynentalnego.

Potknięcie Roberta
Radek po powrocie do Polski trzymał kciuki za młodszego brata, któremu w serbskim Zrenjaninie nie powiodło się. Robert jechał do Serbii w glorii wicemistrza Europy, wywalczonego kilka tygodni wcześniej. O tym jednak jak silna jest konkurencja na naszym kontynencie przekonał się bardzo szybko. Wygrał wysoko na punkty pierwszą walkę z reprezentantem Mołdawii, lecz już w drugiej uległ Węgrowi i odpadł z rywalizacji. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze.

5:1 z Bułgarem
24 kwietnia Robert udział w światowym turnieju kwalifikacyjnym w Ułan Bator (Mongolia) rozpoczął od pewnego zwycięstwa nad Brazylijczykiem Antoine Braga Abou Jaoude 4:0 (10-0), a w ćwierćfinale pokonał Koreańczyka Koungjiego Nama również przez przewagę techniczną 4:1 (12-1).

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)

Artykuł wyświetlono 2642 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz