Czy ktoś musi zginąć?

Sebastian Pośpiech, 10 październik 2017, 10:45
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Groźny wypadek na ul. Ściegiennego w Krotoszynie (os. Parcelki) dowodzi, że potrzeba zdecydowanych działań od zarządcy drogi. Na tym łuku samochody pędzą z dużą prędkością. To już siódmy wypadek w tym miejscu. Interwencje mieszkańców i rady osiedla nic nie dały.
Czy ktoś musi zginąć?

Kierowca Opla Vectry zderzył się czołowo z Audi A4

Czy ktoś musi zginąć?

Jedna z kolizji na ul. Ściegiennego. Kierowca golfa uderzył w betonowy płot posesji

ZDJĘCIA Z POPRZEDNICH WYPADKÓW

7 października o godz. 10.42 kierujący oplem vectrą mieszkaniec gm. Rozdrażew nie dostosował prędkości do warunków na drodze, przekroczył oś jezdni i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym audi A4.
Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Kierującą audi pogotowie ratunkowe przetransportowało do szpitala. - Kobieta doznała urazu głowy. Po badaniu kierownik zespołu ratownictwa medycznego zdecydował, że konieczna jest diagnostyka w szpitalnym oddziale ratunkowym – mówi Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego przy SPZOZ w Krotoszynie.
W wyniku zdarzenia została uszkodzona skrzynka z gazem przy prywatnej posesji, jednak nie doszło do jego rozszczelnienia. Sprawcę ukarano mandatem w wysokości 400 zł.
Wspomniany odcinek ulicy, która z jednej strony łączy się z ul. Osadniczą, a z drugiej przechodzi w  Wiejską, jest wyjątkowo niebezpieczny. Choć obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 km/h, które niestety wielu kierowców nagminnie łamie. - Już siódmy raz z rzędu zniszczono nam płot i skrzynkę gazową – mówi pani Ania z pechowej posesji.
Okoliczni mieszkańcy od ponad dwóch lat zabiegają o poprawę bezpieczeństwa.

 

Artykuł wyświetlono 959 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz