Gorące spotkanie w sprawie sali w Dzierżanowie

Gracjan Jaworski, 08 listopad 2016, 11:39
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Mieszkańcy Dzierżanowa są niezadowoleni z kolejności, w jakiej mają być remontowane świetlice w wioskach gminy Krotoszyn. Uważają, że ich budynek najbardziej potrzebuje remontu.
Gorące spotkanie w sprawie sali w Dzierżanowie

Dzierżanowianie nie kryli oburzenia

Jak informowaliśmy w poprzednim wydaniu, sołtys Dzierżanowa Krzysztof Szczotka podczas sesji rady miasta zaapelował do władz gminy o remont i rozbudowę świetlicy.  
3 listopada w wymagającej remontu sali odbyło się zebranie mieszkańców wsi, na które podczas sesji sołtys zaprosił także radnych i burmistrza. Przybyli radni: Krzysztof Kierzek, Darian Paszek, Andrzej Pospiech, Anna Sikora, Paweł Sikora, Jan Zych oraz przewodnicząca rady Zofia Jamka. Burmistrza reprezentowała jego zastępczyni, Joanna Król Trąbka. 
Spotkanie dotyczyło warunków technicznych rozbudowy świetlicy oraz kosztorysu prac.  Koncepcja polega na modernizacji budynku i dobudowie zaplecza dla straży pożarnej oraz zaplecza kotłowni. - Teraz są tu piece kaflowe, a palenie w nich jest bardzo czasochłonne. Chcąc nagrzać pomieszcznie na jakieś spotkanie, trzeba poświęcić bardzo dużo czasu. Chcemy też zmodernizować zaplecze sanitarne i gastronomiczne. Co prawda mamy zaplecze, gdzie można zrobić kawę czy herbatę, ale nie spełnia ono wymogów Sanepidów - powiedzial sołtys. Jak dodał, kosztorys i dokumentację Dzierżanów opłacił jako pierwsza wioska w gminie Krotoszyn z funduszu sołeckiego. 
– Sami dbamy o ten obiekt, sprzątamy także jego obejście. Sami ogrodziliśmy plac za środki z funduszu sołeckiego – podkreślił K. Szczotka.
Żeby obniżyć koszty inwestycji, sołectwo jest gotowe zrezygnować z części utwardzenia terenu. Kosztorys opiewa na  około 840 tys. 
Krzysztof Szczotka poinformował zebranych: - Aktualnie przyłącze wody i prądu jest w prywatnym budynku, a toalety zostały przerobione z toalet dla przedszkolaków. Nasze oburzenie wywołuje to, że budynek powstał około 100 lat temu i nie był remontowany, natomiast budynki, które powstały w 1950 r., już zostały przez gminę zrobione.  W niektórych miejscowościach nie dbano o świetlice, a remonty zostały zrealizowane. My dbaliśmy i remontu nie zrobiono. 
Kolejnym problem stanowi to, że w przyszłym roku kończy się ważność pozwolenia na budowę. - Nie wiem, czemu obiekty, które mają dopiero opracowywaną dokumentacją, są przez gminę ujęte w planie inwestycji. Wielowieś i Różopole są realizowane. Przeznaczaliśmy na świetlicę przez dwa lata środki z funduszu sołeckiego, nie jesteśmy jednak w stanie udźwignąć kosztów całej budowy – stwierdził sołtys. 
(WIĘCEJ CZYTAJ W GAZECIE)
 
Artykuł wyświetlono 1943 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz