Kobieta groziła, że wyskoczy z 5. piętra hotelu

Sebastian Pośpiech, 05 lipiec 2018, 16:05
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Kobieta stała na balkonie i twierdziła, że popełni samobójstwo. Dramatyczne chwile miały miejsce 5 lipca ok. godz. 12.20 na ul. Mickiewicza w Krotoszynie. Policjanci negocjowali a strażacy rozstawili skokochron.
Kobieta groziła, że wyskoczy z 5. piętra hotelu

Kobieta stała na balkonie 5. piętra hotelu przy ul. Mickiewicza w Krotoszynie

    Mieszkanka budynku wielorodzinnego, w którym mieści się również hotel, zadzwoniła na policję mówiąc, że połknęła dużą ilość tabletek. Skontaktowała się również z pogotowiem ratunkowym, prosząc o udzielenie pomocy. Na miejsce pojechał karetka pogotowia. Ratownicy medyczni chcieli wejść do mieszkania, niestety kobieta nie chciała ich wpuścić.

– Powiedziała, że mają opuścić klatkę schodową, bo inaczej skoczy - stwierdza Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego przy SPZOZ w Krotoszynie.

W tej sytuacji przyjechała również policja i straż pożarna. Kobieta stała na balkonie piątego piętra. Drzwi do mieszkania były zamknięte. – Początkowo nie chciała w ogóle ich otworzyć. Policjanci podjęli negocjacje – mówi Bartosz Karwik.  
Strażacy otrzymali zgłoszenie o próbie samobójczej. - Dyżurny zadysponował do zdarzenia samochód gaśniczy oraz podnośnik hydrauliczny, na wyposażeniu którego znajduje się skokochron – mówi Tomasz Patryas, rzecznik prasowy straży pożarnej w Krotoszynie. W tym samym czasie jak na górze trwały negocjacje strażacy rozstawili skokochron pod budynkiem hotelu od strony parkingu. To specjalna poduszka ratownicza, której zadaniem jest amortyzacja po upadku z wysokości. Na szczęście skokochron nie był potrzebny. Kobieta została nakłoniona przez policjantów do otwarcia drzwi. – Policjanci weszli do środka razem z ratownikami medycznymi – informuje B. Karwik.

Ratownicy medyczni zajęli się kobietą i po przeprowadzonym badaniu zdecydowali się przetransportować ją do szpitalnego oddziału ratunkowego w celu dalszej diagnostyki.

Kobieta, jak nieoficjalnie się dowiedziliśmy, w przeszłości nie raz wzywała służby ratunkowe.