Gorący zjazd strażaków

Komendant główny zakazuje strażom ochotniczym kupowania aut

Gracjan Jaworski, 07 grudzień 2016, 10:25
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Podczas zjazdu oddziału powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Krotoszynie przedstawiciele lokalnych władz samorządowych i działacze OSP wyrażali oburzenie w związku ze zmianami wprowadzanych przez rządzących państwem.
Komendant główny zakazuje strażom ochotniczym kupowania aut

Prezydium zjazdu

O zjeździe z 26 listopada pisaliśmy już tydzień temu, informując o rezygnacji po 15 latach Edwarda Kozupy i wyborze Jacka Wybierały na prezesa powiatowego przez delegatów zarządów gminnych. 
 
Polityka psuje straże
Po przedstawieniu sprawozdania z działalności rozgorzała dyskusja. Najpierw wystąpił Stefan Mikołajczak, prezes zarządu oddziału wojewódzkiego, który zauważył, że mamy teraz jeden z najgorszych okresów dla straży ochotniczych. - Komendant główny na posiedzeniu komisji sejmowej stwierdził, że jego zdaniem tylko Państwowa Straż Pożarna może kupować nowe samochody, a ochotnicze powinny jeździć tymi, które zostaną wycofane z państwowej. Jak powiedział, bogate gminy mogą sobie kupować nowe pojazdy - powiedział. Oświadczył także, że 5 proc. zagwarantowane ustawowo od firm ubezpieczeniowych dla OSP, już nie będą dla straży. - Nowemu komendantowi powiatowemu w Krotoszynie, Jackowi Stróżyńskiemu, obiecujemy, że nie zmienimy swojej postawy wobec straży państwowej i nadal będziemy pomagać. System jest dobry, ale polityka, która weszła do nas, czyni bardzo dużo zła. 
Prezes poprosił o pomoc przy zbieraniu podpisów pod obywatelskim projektem zmiany ustawy o ratownictwie i ochronie przeciwpożarowej: - Nasz postulat jest taki, aby ochotnicy również otrzymywali dodatek do emerytury za służbę pełnioną na rzecz ochrony przeciwpożarowej. Nie chcemy już jako związek po raz enty występować z inicjatywą, chcemy wyjść z obywatelskim głosem. 
 
Nie dawajcie OSP
Kolejną sprawą, która wywołała oburzenie, jest fakt, że samochody wycofywane ze straży zawodowej nie będą już mogły trafiać do rejonu, z którego pochodzą. W Wielkopolsce znane są już 2 przypadki, gdy auta pojechały na Lubelszczyznę. Tymczasem pieniądze na te pojazdy  w połowie pochodziły od gmin i powiatów. - Nie dawajcie już więcej pieniędzy, bo to się nie wróci! Państwowa straż będzie jeździć nowymi, a my dostaniemy stare, które się nie nadają, i my będziemy je remontować. A czym my się różnimy od Państwowej Straży Pożarnej? - pytał oburzony Mikołajczak. 
(WIĘCEJ CZYTAJ W GAZECIE)
 
Artykuł wyświetlono 2297 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz