Rzecz Krotoszyńska nr 09 (1088) z 1.03.2016 r.

Kościół bez partii

Sławek Pałasz, 01 marzec 2016, 13:03
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Była środa. W jednym z kościołów trwała cotygodniowa Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Ksiądz wypowiedział jedną z intencji: Módlmy się za naszego drogiego pana prezydenta i nasz rząd. Prośmy, by zło nie przeszkadzało mu wprowadzać zmian, które zgodne są z Ewangelią. Osłupiałem.
Kościół bez partii
Sądziłem, że się przesłyszałem. Ale nie, takie słowa rzeczywiście padły. Modlitwa w intencji rządzących, o mądrość dla nich, pomyślność Ojczyzny, za Polskę, jest czymś pięknym i wyrazem odpowiedzialności za wspólne życie w kraju. Jednak zdecydowanym nieporozumieniem (choć może wynikającym z autentycznej troski) jest sytuacja, w której podczas nabożeństwa ksiądz daje do zrozumienia ogółowi zebranych, z jaką opcją polityczną się utożsamia. 
Kościół, ambona, a tym bardziej klęcznik, w przestrzeni liturgii nie są miejscami na takie deklaracje. I myślę sobie, że Panu Bogu zapewne nie chodzi o tego rodzaju manifestacje polityczne. Nawet jeśli w sformułowanej intencji nie padła nazwa partii, z której pochodzi prezydent czy rząd, to ukierunkowanie było niezwykle czytelne. 
Moim skromnym zdaniem istnieją co najmniej cztery powody, dla których co niektórzy księża (na szczęście jest ich zdecydowana mniejszość) powinni powstrzymać się od publicznego opowiadania się po stronie jakiejkolwiek z partii. I zaznaczam wyraźnie – nie chodzi tutaj o obecną sytuację polityczną, ale o zasady ogólne. 
 
(więcej czytaj w gazecie...) 
 
Artykuł wyświetlono 1732 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 02 marzec 2016, 06:58

Komisja Wenecka postawiła jednak zarzuty dotyczące TK z których wynika,że należałoby te wynikłe konflikty naprawić.Można zauważyć to politycznie gdzie obecna polityka jest taka obrzezana i modlitwa jest jak najbardziej wskazana.

Dodaj komentarz