Koźmin Wlkp. Katechetka z wyrokiem

Paweł Krawulski, 18 kwiecień 2018, 14:38
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Nauczycielka religii w SP nr 3 w Koźminie uczy pomimo ciążącego na niej wyroku sądowego. Negatywnej wymowy tego faktu nie łagodzi umorzenie postępowania karnego m.in. ze względu na nieznaczną społeczną szkodliwość czynu po rozprawie z 30 maja 2017r.
Koźmin Wlkp. Katechetka z wyrokiem

Jeden z koźmińskich nauczycieli poinformował nas o zakończeniu sprawy sądowej, nie kryjąc wzburzenia. - Misję kanoniczną uprawniającą do nauczania religii powinna otrzymywać osoba nieskazitelna, a nie taka, nad którą wisi wyrok sądu - stwierdził, zastrzegając sobie anonimowość.
Czego dotyczy sprawa? Nauczycielka mieszka na jednej z wyższej kondygnacji bloku na osiedlu Tysiąclecia. Piętro niżej znajduje się mieszkanie starszego małżeństwa. Między sąsiadami doszło do konfliktu. Jak wynika z akt sądowych, katechetka zakłócała ciszę nocną, np. hałasując i pukając ciężkim przedmiotem o podłogę. Wszczynała też  awantury ze starszymi małżonkami. Ci poinformowali policję. Zaczęły się przyjazdy patroli, dokumentujące sytuację. Akta sprawy rozrastały się.
Po wizytach policji było spokojnie, jednak po pewnym czasie wszystko wracało do punktu wyjścia. (...) Nauczycielka mówiła wszystkim, także przybywającym na interwencje policjantom, że stała się ofiara nagonki.
W końcu sprawa trafiła do krotoszyńskiego sądu. Dotyczyła incydentów z okresu od czerwca 2012 r. do 6 września 2016 r.  Akt oskarżenia dotyczył uporczywego nękanie innych osób. Do sądu wpłynął 16 stycznia 2017 r.
Po czterech rozprawach i przesłuchaniu ponad 20 świadków, a także analizie obszernego materiału dowodowego, oskarżonej udowodniono winę. Jednocześnie sąd postanowił umorzyć sprawę na okres próbny. Dlaczego nie zapadł wyrok skazujący? – Z uwagi na dotychczasową niekaralność, pozytywny wywiad środowiskowy policji, charakter i tło zajścia. Sąd przyjął również społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna - wyjaśnia nam Patryk Pietrzak, prezes Sądu Rejonowego w Krotoszynie.
Orzeczono od oskarżonej koźminianki wpłacenie po tysiącu złotych nawiązki na rzecz każdego z poszkodowanych. Kobietę obciążono też kosztami sądowymi.  
Nauczycielka odwołała się od tego wyroku, jednak 19 grudnia 2017 r. został on podtrzymany przez Sąd Okręgowy w Kaliszu.
 

Artykuł wyświetlono 703 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 22 kwiecień 2018, 16:39

A może by taki komentarz.
Powstanie Solidarności w PKS w Krotoszynie a założycielem był kierowca śp.Mieczysław Krawczyk z Koźmina.Takie posiedzenie miało miejsce w szkole przy ul.ostrowskiej na którym sam byłem.Postawiono Krzyż na stole i był obecny Dyrektor PKS z Ostrowa Wlkp.Nie było.żadnego oporu ze strony Dyrekcji i tak powstał NSZZ.Gdy zaczęły ważyć się losy PKS w Krotoszynie to Dyrektor przez Radę Pracowniczą został upokorzony a mieli się do tego przyczynić dwaj pracownicy Stacji Obsługi z Kobylina i Lutogniewa,którzy mieli głosować przeciwko i Dyrektor został odwołany.To upokorzenie spowodowało chorobę i w końcu itd.Członkowie Rady Pracowniczej i głosy Krotoszyna zmieniły,że PKS w Krotoszynie zaczął bardziej kuleć i w końcu likwidacja.Członek tej rady z Lutogniewa wyemigrował ( jak mówią mieszkańcy ) bezpowrotnie do USA lub Kanady.
Do rzeczy - katechetka być może miała prawo korzystania z większego przywileju i zlekceważone doprowadziło do konfliktu.

Dodaj komentarz