Krotoszyn. Kot uwięziony w dawnym browarze

(red.), 08 luty 2017, 16:02
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Kot wszedł do pustostanu, ale nie mógł znaleźć wyjścia. Na miauczenie zareagowali dobrzy ludzie.
Krotoszyn. Kot uwięziony w dawnym browarze

- foto TOZ Krotoszyn

Krotoszyn. Kot uwięziony w dawnym browarze

- foto TOZ Krotoszyn

Świadkowie twierdzili, że zwierzę od kilku dni miauczy zamknięte w tym pustostanie – czytamy w poście na stronie facebookowej schroniska dla zwierząt w Krotoszynie.
7 lutego  tuż przed godz. 15.00 do dawnego browaru pojechał zastęp straży pożarnej. – Ustawiliśmy podnośnik, sprawdziliśmy obiekt, ale nie zauważyliśmy kota wewnątrz budynku – mówi kpt. Tomasz Patryas z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Jak tłumaczy, w pustostanie jest wiele dziur, przez które zwinne zwierzę mogło się przemieszczać. – W chwili naszego przyjazdu zwierzaka nie było – utrzymuje strażak.
Tymczasem na zdjęciach opublikowanych na stronie internetowej schroniska widać kota stojącego na ostatnim piętrze budynku dawnego browaru. – Z właścicielami budynku weszłyśmy do środka. Po przeczesaniu terenu doszłyśmy do wniosku, że kot ma swobodę wchodzenia i wychodzenia do budynku – komentuje Katarzyna Hirszfeld-Odrowska, prezes krotoszyńskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Niemniej jednak przedstawicielki Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podziękowały strażakom za natychmiastową reakcję na telefon.




 

Artykuł wyświetlono 2033 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz