Rzecz Krotoszyńska nr 13 (1092) z 29.03.2016 r.

Ksiądz z Biadek obraził starszą panią i w końcu... przeprosił

Sebastian Pośpiech, 29 marzec 2016, 11:44
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Podczas kolędy pani Helena, 91-letnia mieszkanka Biadek, usłyszała od ks. proboszcza Włodzimierza Andrzejaka, że ma przygryźć sobie język, a po chwili - że nie zostanie godnie pochowana. Gdy do biskupa wysłano list otwarty ze skargą, proboszcz przyjechał i przeprosił.
Ksiądz z Biadek obraził starszą panią i w końcu... przeprosił

Kościół w Biadakch


Ks. proboszcz wypowiedział przykre słowa, bo parafianka wypomniała mu, że za późno otwiera kościół i nie zawsze słucha spowiedzi. Słowa starszej pani potwierdziła nam jej córka, obecna przy tej rozmowie: - Stwierdziła, że jej zdaniem kościół powinien być otwierany pół godziny przed rozpoczęciem mszy.
Sprawa stała się głośna za sprawą felietonu na blogu Macieja R. Hoffmanna, lekarza i mieszkańca Biadek, a w przeszłości także publicysty Rzeczy Krotoszyńskiej. Felieton na blogu  powstał na skutek rozmowy Hoffmanna z biadkowianką. Zyskał rozgłos i falę komentarzy popierających odwagę leciwej kobiety oraz autora tekstu.
M. Hoffmann opisał zdarzenie, a następnie opublikował w internecie list otwarty do biskupa kaliskiego, piętnujący zachowanie ks. Andrzejaka. List, podpisany przez panią Helenę, został również wysłany pocztą do kurii diecezjalnej.

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)

Artykuł wyświetlono 2024 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Tagi