Książka, której współautorką jest krotoszynianka

Księżyc, morze i zbrodniarz wojenny

Janusz Urbaniak, 12 styczeń 2016, 09:50
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W krakowskim Znaku ukazała się książka Katarzyny Krenz i Julity Bielak „Księżyc myśliwych”. Wydawnictwo reklamuje ją jako „najbardziej niepokojącą powieść ostatnich lat”. Dla nas jest ważna także dlatego, że jedną z autorek jest krotoszynianka, od wielu lat mieszkającą w Gdańsku.
Księżyc, morze i zbrodniarz wojenny

Katarzyna Krenz i Julita Bielak

Księżyc, morze i zbrodniarz wojenny

Henryk Miaśkiewicz

Książka składa się z dwóch warstw: fabularnej, toczącej się na fryzyjskiej wyspie Sylt, i epistolarnej, którą wypełniają siostrzane listy pisane przez Bibianne do Jamili. Obie postacie pojawiają się zresztą w powieści, a w listy pełne są komentarzy, dywagacji, dopowiedzeń. Fabuła ma charakter kryminalny, seria niespodziewanych wypadków powoduje ingerencję policji i śledztwo, którego finał prowadzi do... czasów II wojny światowej w Polsce. I to czyni tę niby odległą opowieść znad Morza Północnego szczególnie bliską.

Zbrodniarz wojenny
Autorki nie ukrywają, że chciały przenikania obu warstw książki, gry pozorów, przekraczania granic fikcji. Księżyca myśliwych nie można nazwać klasycznym kryminałem, mamy tu raczej do czynienia z poetyką powieści otwartej, która niesie pewien nadmiar materiału. W dodatku pisanej w dobie internetu z jego nieograniczonymi możliwościami pozyskiwania wiedzy. Niedookreślona i pełna tajemnic – mówią autorki – jest bowiem sama rzeczywistość.  
Ale fikcyjność zdarzeń posiada swoją realistyczną ramę. Na wyspie jest bowiem rezydencja nieżyjącego hitlerowskiego zbrodniarza Heinza Reinefartha, który w czasie Powstania Warszawskiego zamordował 60 tys. Polaków. Był... wieloletnim burmistrzem Westerlandu i nigdy nie został osądzony. To dociekanie kim był naprawdę, stanie się motorem książkowych wypadków.
 

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)

Artykuł wyświetlono 1222 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz