Rzecz Krotoszyńska nr 1 (1080) z 5 stycznia 2016 r.

Nie zabiorę wszystkiego do grobu...

Sławek Pałasz, 04 styczeń 2016, 10:49
Średnia: 0.0 (0 głosów)
- Zastanawiał się Ojciec, co będzie z duszpasterstwem, gdy Ojca zabraknie? – takie pytanie w 2007 r. podczas wywiadu zadaliśmy o. Janowi Górze, dominikaninowi, duszpasterzowi akademickiemu, kiedy ten zaproszony został przez redakcję Rzeczy Krotoszyńskiej na uroczystość rozdania tytułów „Krotoszynianina Roku”.
Nie zabiorę wszystkiego do grobu...

W trakcie naszego spotkania w Ratuszu

Nie zabiorę wszystkiego do grobu...

O. Jan Góra i Jerzy Fornalik

Ojca Jana zabrakło 21 grudnia 2015 r. o godz. 19.33. Podczas odprawiania mszy św. w poznańskim klasztorze dominikanów zasłabł. Doszło do zatrzymania akcji serca i obrzęku płuc. Zmarł mimo reanimacji.   
 
Lednica
Wywiad w Krotoszynie miał miejsce po części oficjalnej uroczystości odbywającej się w sali ratuszowej. Usiedliśmy gdzieś na boczku. O. Góra był już nieco zmęczony spotkaniem. – Przynieście mi coś do picia, tak mi zaschło w gardle, że mówić nie mogę – poprosił jednego ze studentów, którzy z nim przyjechali. Ten znalazł jedynie kieliszek z białym winem. – Jest tylko wino – mówił. Góra jednym haustem wlał w siebie jego zawartość. Mówił spokojnie, rzeczowo, ważył słowa. 
W trakcie rozmowy zapewniał, że cały czas myśli o tym, jak będą wyglądały spotkania na Lednicy po jego śmierci. - Ufam, że nie zabiorę tego wszystkiego ze sobą do grobu. Może Pan Bóg powoła ludzi zdolnych do kontynuacji tego dzieła. Mam taką nadzieję i nie boję się, że Lednica przestanie istnieć. Zbyt wiele zostało tam zainwestowane, zbyt dużo rzeczy się wydarzyło – mówił. 
 
(więcej czytaj w gazecie) 
Artykuł wyświetlono 1254 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz