DLACZEGO LEKARKA Z SOR-U W KROTOSZYNIE NIE ZADYSPONOWAŁA KARETKI?

Niemowlę połknęło agrafkę. Policja eskortowała rodziców do szpitala w Ostrowie

Sebastian Pośpiech, 02 październik 2018, 08:23
Średnia: 5.0 (1 głosów)
Półroczny chłopiec połknął agrafkę. Lekarka z krotoszyńskiego SOR-u odesłała rodziców do szpitala w Ostrowie Wlkp. Dziecko pod eskortą policji przetransportowali rodzice własnym autem. Konieczny zabieg wykonano dopiero we Wrocławiu.
Niemowlę połknęło agrafkę. Policja eskortowała rodziców do szpitala w Ostrowie
Niemowlę połknęło agrafkę. Policja eskortowała rodziców do szpitala w Ostrowie

Pani Edyta, matka 6-miesięcznego Kubusia 28 września o godz. 18.00 przyjechała na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Krotoszynie. Powiedziała, że jej synek połknął agrafkę. - Dziecku została udzielona wszelka możliwa pomoc, natychmiast po dotarciu na SOR wykonane zostało zdjęcie RTG, z którego wynikało, że ma ono agrafkę w przełyku - mówi Sławomir Pałasz, rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie.
Chłopiec leżał w swoim wózku, do którego przyczepiony był medalik z wizerunkiem Matki Boskiej. W pewnej chwili zerwało go i otwarta agrafka została przez niego połknięta.

Nie wysłano karetki
Matka usłyszała od lekarki, że stan dziecka jest dobry i ma pojechać swoim samochodem do szpitala w Ostrowie Wlkp., gdzie znajduje się specjalistyczny oddział chirurgii dziecięcej i dokąd kieruje się takie przypadki. - Szpital w Krotoszynie nie ma odpowiedniego sprzętu, który umożliwiałby usunięcie ciała obcego u niemowlaka – mówi S. Pałasz.
Dlaczego nie wysłano karetki do transportu małego pacjenta – tego jeszcze nie ustalono, jednakże – jak twierdzi przedstawiciel szpitala – w chwili przyjmowania pacjenta, dziecko było pogodne i bawiło się ze swoim ojcem. - Chłopiec w chwili badania lekarskiego nie miał niepokojących objawów dotyczących niewydolności krążeniowej czy oddechowej, nie miał też zaburzeń połykania ani innych cech niepokojących, które zagrażałyby jego życiu – utrzymuje rzecznik naszego szpitala. Rodzice twierdzą, że Kubuś płakał podczas pobytu w szpitalu.

Asysta radiowozów policji
Rodzice natychmiast po wyjściu z krotoszyńskiego SOR-u (wizyta trwała 10 min.) ruszyli swoim autem do Ostrowa. Jednakże niemowlę zaczęło się krztusić. Po dojechaniu do Biadek, ojciec zauważył stojący radiowóz.
- Matka trzymała na rękach małe, płaczące dziecko. Chcieli pilnie udać się do szpitala. Policjanci natychmiast wsiedli do radiowozu i asystowali małżeństwu do samego Ostrowa - mówi Piotr Szczepaniak, rzecznik policji w Krotoszynie.

(CAŁY TEKST W "RZECZY KROTOSZYŃSKIEJ")

Artykuł wyświetlono 3568 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Tomasz Szczescinski - 03 październik 2018, 09:08

Wydaje mi sie, że Bog tak chciał.
Czekam na opinie Pana Mariana Kowalskiego.

Avatar_missing_small
Krzysztof Nesteruk - 03 październik 2018, 21:03

Dobrze Ci się wydaje. BÓG TAK CHCIAŁ.
Jak powiedział przez proroka Jeremiasza:
"...NIE WSTAWIAJ SIĘ ZA TYM NARODEM, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla KRÓLOWEJ NIEBA..."
(Biblia. Księga Jeremiasza 7:16-18)

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 04 październik 2018, 15:18

Miniona Niedziela i Ewangelia św.daje zrozumieć,że jeżeli twoja ręka jest powodem grzechu - odetnij ją - jeżeli twoja noga jest powodem grzechu - odetnij ją - jeżeli twoje oko jest powodem grzechu - wyłup je.
Z wygłoszonej homilii radiowej wynika,że Bóg tak chce.
Refleksja według osoby wierzącej.
Zycie katolika jest dobre i złe.Dobre i czy Bóg będzie chciał zrobić nam krzywdę to myślę,że nie.Złe i czy Bóg będzie chciał zrobić nam krzywdę to jest to zadziwiające - zło dobrym zwyciężaj.
Odnosząc się do wynikłej sprawy to wynika,że dobro zwyciężyło.

Dodaj komentarz