Rzecz Krotoszyńska nr 44 (1019) z 4.11.2014 r.

Pięć lat wspólnoty Łamanie chleba

Sławek Pałasz, 04 listopad 2014, 10:00
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Z Tadeuszem Rettigiem, liderem wspólnoty modlitewnej Odnowa w Duchu Świętym w parafii św. Andrzeja Boboli w Krotoszynie rozmawiamy o 5 latach istnienia tej duszpasterskiej grupy.
Pięć lat wspólnoty Łamanie chleba

Jak powstała wspólnota?
- Pod wpływem pragnienia osób, którzy chcieli spotykać się i wspólnie modlić. W 2008 r., podczas festiwalu Pozytywne Wibracje zarówno ja, jak i inne osoby doświadczyliśmy, że jako katolicy jesteśmy anonimowi. Po koncertach i nabożeństwie ekumenicznym osoby należące do Kościoła Zielonoświątkowego czy Gminy Mesjańskiej gromadziły się razem. Było czuć, że łączy ich jakaś więź. A my nie tworzyliśmy wspólnoty. To był taki sygnał...
Spotykaliśmy się na modlitwach w prywatnych mieszkaniach, ale chcieliśmy zaistnieć w którejś z parafii. Bardzo otwarcie przyjął nas ks. proboszcz Stanisław Mieszała z Andrzeja Boboli.  Do wspólnoty należą osoby ze wszystkich parafii Krotoszyna.  

Nazywacie się Łamanie chleba. Co oznacza ta nazwa?  
- Nawiązuje bezpośrednio do Eucharystii, ale oznacza też pokonywanie własnych słabości, by ofiarować siebie innym. Pół roku od momentu przyjęcia tej nazwy zaprosiliśmy do grupę animatorów z Łodzi i z rekolekcjami, na których uczyliśmy się posługiwania modlitwą o uzdrowienie. Dzięki poparciu księdza proboszcza zaczęliśmy prowadzić takie Eucharystie raz w miesiącu. Zrozumieliśmy, że te msze jeszcze ściślej wpisane są w nazwę, a modlitwy o uzdrowienie odczytaliśmy jako zadanie i posłanie dla naszej grupy.
                                                          
(więcej przeczytasz w gazecie)  

Artykuł wyświetlono 1756 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz