Pierwotne szkodniki sosny

adm  , 18 grudzień 2017, 11:04
Z nastaniem pierwszych przymrozków leśnicy przeszukują ściółkę leśną i liczą... owady. Od wyniku ich poszukiwań zależy zdrowie drzewostanów gospodarczych.
Pierwotne szkodniki sosny
Pierwotne szkodniki sosny

W ten sposób dowiadują się, których owadów w kolejnym roku będzie najwięcej i czy mogą one zagrozić życiu lasów. Ta prognoza dotyczy wybranych gatunków. – Nazywamy je szkodnikami pierwotnymi sosny. Pierwotnymi dlatego, iż mogą atakować zdrowe drzewa i jako pierwsze powodują ich osłabienie, a w skrajnych wypadkach nawet śmierć – pisze na poznańskiej stronie Lasów Państwowych Rafał Śniegocki.
Przed nastaniem pierwszych mrozów lub tuż po nich niektóre owady schodzą z koron pod ściółkę. Tam zimują w postaci, która umożliwia im przetrwanie (poczwarka, kokon lub gąsienica).
Gdy nie ma silnych przymrozków, przebywają pod ściółką, gdy temperatura spada – schodzą głębiej. Okres przeprowadzenia kontroli jest bardzo ważny, bo od niego zależy ocena zagrożenia. Najpóźniej z koron schodzą barczatki i poprochy, najwcześniej zaś zawisaki.
 

Czarna lista
Te jesienne poszukiwania obejmują kilka gatunków wyspecjalizowanych owadów. To najgroźniejsze szkodniki liściożerne, których gąsienice i larwy żywiące się igłami sosny mogą doprowadzić do zamarcia drzewostanu. W tej grupie są: choinówka, poproch cetyniak, zawisak borowiec i barczatka sosnówka. Są to motyle. Jednak nie tylko one mogą być groźne. Na czarną listę trafiły również błonkówki: osnuja gwiaździsta i boreczniki.
Poszukiwania polegają na rozgarnięciu ściółki aż do warstwy gleby mineralnej i ich zebraniu. Robi się to badając całą ściółkę wokół drzewa (metoda podokapowa) lub w specjalnie wyznaczonych ramkach.

Praca w zespołach
Działania prowadzi się w kilkuosobowych zespołach. Przy dobrej wprawie i podziale terenu prace idą sprawnie i szybko. W jednym leśnictwie, przy około 50 powierzchniach, trwa to zazwyczaj 3-4 dni. Plonem poszukiwań są głównie poczwarki zawisaka, strzygoni i poprocha oraz kokony boreczników, gąsienice barczatki i larwy osnuji gwiaździstej. Przy okazji liczy się także owady pożyteczne.
Nie wszystkie owady zimują tylko pod ściółką – przeszukuje się więc dodatkowo odziomkową część pnia do wysokości 1,5 m. Zabieg ten stosuje się ze względu na boreczniki. Te błonkówki na przezimowanie w kokonie (tzw. bobówce) wybierają bowiem często szczeliny w korze.

Wnioski badawcze
Znalezione okazy umieszcza się w tekturowych pudełkach z opisem: nadleśnictwo, leśnictwo, oddział i numer partii kontrolnej. Następnie zawozi się je do nadleśnictwa, gdzie przechodzą wstępną identyfikację.
Stamtąd trafiają one do regionalnych oddziałów Zespołu Ochrony Lasu, których pracownicy oznaczają gatunki, zdrowotność poczwarek lub larw i określają stopień zagrożenia na stałej partii kontrolnej.
Gdy pojawiają się liczby krytyczne lub ostrzegawcze, na wiosnę kolejnego roku przeprowadza się dodatkowe poszukiwania, co może skutkować podjęciem działań zapobiegających rozprzestrzenieniu się owadów. Należą do nich m.in. pierścienie lepowe wyłapujące wspinające się gąsienice czy opryski chemiczne.
 

Walka z gradacją
W przeszłości zdarzało się pustoszenie lasów na skutek ataku szkodników drzew. W latach 1922-1924, mówiąc językiem fachowym, gradacja strzygoni choinówki zniszczyła blisko 80 proc. drzewostanów Puszczy Noteckiej o powierzchni 137 tys. ha – przypomina Rafał Śniegocki.
Bardziej odporne na gradacje są drzewostany mieszane, bo wówczas owady nie mają tak dużej możliwości rozprzestrzeniania się. W takim lesie więcej jest też organizmów, które się nimi żywią. Poczynając od bakterii, grzybów, przez owady pasożytnicze i drapieżne, po borsuki, dziki i owadożerne ptaki.
Takie drzewostany wyłącza się z poszukiwań. Powierzchnie zakłada się głównie w monokulturach sosnowych. By do podobnych klęsk, jak ta w latach międzywojennych, nie dochodziło, leśnicy urozmaicają skład gatunkowy i wiekowy monokultur, dostosowując je do wymogów siedliskowych, co ponadto wzbogaca różnorodność biologiczną drzewostanu.
Oprac.
Janusz Urbaniak

Artykuł wyświetlono 160 razy