Rzecz Krotoszyńska, nr 28/951, 16 lipca 2013 r.

Podejrzani o podpalenie

Marcin Szyndrowski, 16 lipiec 2013, 19:17
Średnia: 0.0 (0 głosów)
23 czerwca tuż po godzinie 5.00 doszczętnie spaliło się całe wnętrze tartaku w Pępowie. Okazuje się, że prawdopodobnie to dzieło wynajętego przez właściciela konkurencyjnej firmy z Obornik podpalacza, który zainkasował za swój czyn 2 tys. zł. Sprawa jest rozwojowa.
Podejrzani o podpalenie

Strażacy gasili pożar przez trzy godziny

Przypomnijmy, że pępowicki tartak należy do miejscowego właściciela, Andrzeja Małeckiego, który zaraz po otrzymanej informacji od znajomego udał się na miejsce pożaru. Łącznie w akcji brało udział dziewięć pojazdów specjalnych i gaśniczych. Pożar objął budynek tartaku, a także wnętrze linii tartacznej, część dachu oraz gotowe składowane materiały. Strażakom udało się ogień ugasić. Straty powstałe w wyniku pożaru oszacowano wstępnie na 140 tys. zł. Sprawą od razu zajęła się gostyńska policja, do której bezpośrednio po zdarzeniu doszły informacje, że może to być sprawa podpalacza. - Od początku prowadzenia sprawy policjanci przyjęli kilka wersji zdarzenia. Jedna z nich zakładała, że ktoś chciał wyeliminować z rynku konkurencję. Obrany przez kryminalnych trop okazał się strzałem w dziesiątkę – informuje rzecznik prasowy gostyńskiej policji, Sebastian Myszkiewicz.

(więcej przeczytasz w gazecie)

Artykuł wyświetlono 2107 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz