SPRAWA POŻARU W ŚWINKOWIE

Pół wsi poszłoby z dymem!

Sebastian Pośpiech, 06 listopad 2018, 12:05
Średnia: 5.0 (1 głosów)
Opisany wyżej pożar w Świnkowie ujawnił zagrożenie, jakie niesie działalność jednego z mieszkańców tej podkrotoszyńskiej wsi. Samotny, około 60-letni, mężczyzna zbiera wszystko, co wpadnie mu w ręce, i zwozi na swoją posesję.
Pół wsi poszłoby z dymem!

Pożar był poważnym ostrzeżeniem. Oby nie doszło do tragedii - foto Ł.ŚLIWIŃSKI (OSP BIADKI)

Jak mówią nam świnkowianie, sprawa jest bardzo poważna.

Zbiera wszystko
Na swojej posesji - w chlewiku, na podwórzu  i budynku mieszkalnym - mężczyzna gromadzi stare lodówki, kuchenki gazowe, meble, opony, beczki, materiały z tworzyw sztucznych, inne rupiecie, a nawet resztki jedzenia. Ten proceder trwa już ok. 5 lat.
– Panie, w piątek był pożar, a on już w niedzielę zwoził odpady – mówi jeden z mieszkańców wsi. Właściciela posejsi nie było, gdy wszystko zajęło się ogniem. Przyjechał już po ugaszeniu płomieni. Widziano go późnym wieczorem, jak z lampką na czole układał sterty odpadów.

Gmina ukarała
Tutaj jest ciasna, zwarta zabudowa z budynkami mieszkalnymi i gospodarczymi. Dwie posesje dzielą nieruchomość zbieracza od szkoły podstawowej. Najbliżsi sąsiedzi mają do chlewu z odpadami zaledwie półtora metra. – Jak się zapali, to my też pójdziemy z dymem – mówią.
Świnkowianie kilkakrotnie zgłaszali sprawę władzom gminy, m.in. na zebraniu wiejskim. Krotoszyński Urząd Miejski wydał w czerwcu br. decyzję nakazującą właścicielowi uprzątnięcie posesji. Ponieważ mężczyzna nie zrobił tego w wyznaczonym terminie, otrzymał ponaglenie. Na to też nie zareagował. – Wobec tego do naszego wydziału finansowego przekazaliśmy sprawę egzekucji. Albo mężczyzna zapłaci karę, albo gmina wyda decyzję zastępczą, a wtedy urząd uprzątnie nieruchomość za niego i obciąży kosztami. Wychodzi więc na to samo – twierdzi

Zwozi na bieżąco
Michał Kurek, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, przyznaje, że jest probelm. – Zdajemy sobie sprawę, że sprawa nie jest prosta, bo ten pan zwozi odpady na bieżąco - dodaje. Po czym mówi, że sprawą powinny się zająć inne służby. – Na przykład straż miejska czy policja.

 

Artykuł wyświetlono 1733 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz