Publiczny wróg władzy czy zawiedziony beneficjent?

(red.), 14 kwiecień 2017, 13:58
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Bartosz Kosiarski podczas konferencji prasowej mówił o swoim konflikcie z lokalną władzą. Twierdził, że chodzi mu o dostęp dzieci do basenu, ale w tle była sprawa jego portfela i urazy do dyrektora Wodnika.
Publiczny wróg władzy czy zawiedziony beneficjent?

Nauczyciel wf-u podczas lutowej sesji Rady Miejskiej zadał władzom 17 pytań na  temat działalności Centrum Sportu i Rekreacji i finansowania uczniowskich klubów sportowych. W marcu otrzymał odpowiedź od wiceburmistrza Ryszard Czuszke. W międzyczasie zawiadomił też senatora PiS Łukasza Mikołajczyka o nieprawidłowościach, do których, jego zdaniem, miało dojść w trakcie przekazania przez szkołę hali Wodnikowi.  
– Jestem dziś wrogiem publicznym nr 1 w Krotoszynie. Zwołałem konferencję nie dlatego, lecz dlatego, że zmusiła mnie do tego arogancja władzy. Jak można na kilkanaście szczegółowych kwestii odpowiadać w większości po jednym zdaniu, mrucząc je pod nosem. Styl i forma odpowiedzi dyskredytują moich adwersarzy. (...) To niepoważne – mówił.

(WIĘCEJ NA TEN TEMAT PRZECZYTASZ W WYDANIU PAPIEROWYM "RZECZY" Z 18 KWIETNIA)

Artykuł wyświetlono 3353 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Bartosz Kosiarski - 15 kwiecień 2017, 08:47

Szanowna Redakcjo.
Oczywiście byłem beneficjentem ale programu unijnego Jessica. Dzięki temu była wybudowana hala dla szkoły. Chyba nic w tym złego, że każdy z nas chce polepsza swoje życie i zarabiać lepiej. Redaktor tej gazety też chyba woli zarabiać więcej jak mniej i też jest beneficjentem wydawcy. Ja muszę zaznaczyć tylko jedno. Będąc jescze "beneficjentem", kierownikiem hali, wystąpiłem przeciw Cierniewskiemu, przeciw nowemu ale fatalnemu regulaminowi dla klubów pływackich, jako prezes UKS Jedynka. Protestowało z nami około 200 rodziców. Pan Czuszke i Cierniewskiemu wycofali się, z tego feralnego pomysłu. Wtedy to sami rodzice powiedzieli mi "ciekawe kiedy dostaniesz wypowiedzenie" i 6 tygodni później dostałem. Ciekawe ilu jest takich beneficjentów, którzy są w stanie zaryzykować swoje posady, dla zasad. Ja taki jestem. A ty redaktorzy?

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 16 kwiecień 2017, 09:17

Redakcja nie określiła formy beneficjenta.
Beneficjent ostateczny - to określenie bardziej luzuje co do sprawy.
Beneficjent rzeczywisty - to określa sprawę bardziej poważnie.
Sprawa Pana Bartosza Kosiarskiego bardziej pasuje do beneficjenta ostatecznego.Redakcja tego forum powinna by tę sprawę ponownie przeanalizować i określić formę beneficjenta.

Dodaj komentarz