Rodzina z Ukrainy zamieszka w Krotoszynie

Sebastian Pośpiech, 23 luty 2017, 08:46
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Ilona i Wadim Kłapiszewscy z Ukrainy osiedlą się w Krotoszynie. Ona jest ginekologiem i będzie pracowała w naszym szpitalu, on jest ekonomistą i inżynierem. Mają 15-letnią córkę.
Rodzina z Ukrainy zamieszka w Krotoszynie

Ilona i Wadim z burmistrzem Marszałkiem

ZOBACZ FILM

Do Krotoszyna przeprowadzą się pod koniec marca z Mariunpola. Mieszkanie znalazła im gmina Krotoszyna. - Mamy moralny obowiązek, aby pomóc tym ludziom - powiedział burmistrz Franciszek Marszałek. Starosta Stanisław Szczotka dziękował burmistrzowi za to, że dał dach nad głową Ukraińcom. Pani Ilona jest lekarzem ginekologiem i zacznie pracę w szpitalu powiatowym w Krotoszynie już 1 kwietnia.

- Krotoszyn bardzo nam się podoba, jest u was czysto - stwierdziła Ilona Kłapiszewska.

 

 

Artykuł wyświetlono 2821 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 24 luty 2017, 08:58

Jest polskie i ukraińskie pojednanie jak i urzędowe oraz kościelne a losy wojny też mają swoje prawa.
@
Nieco historii: w roku 1945 moim rodzice osiedlili się w jednej wsi koło Borku Wlkp.powiat gostyński miałem wówczas 1 rok.Była to wieś poniemiecka.Ojciec w roku 1939 służył w wojsku w Krotoszynie a losy wojny sprawiły,że znalazł się w okolicach Lublina a pochodził z okolic Dolska powiat śremski.Matka też przez przypadek wojenny znalazła się w tamtych okolicach a pochodziła z Mikuszewa a powiat to wydaje mi się,że wrzesiński.Po osiedleniu się w tej wsi to już osiedliła się w tej wsi rodzina w której była osoba pochodzenia ukraińskiego.Ojciec został zmuszony żeby wpisać się do partii a w innym przypadku musieli by tę wioskę opuścić.Rodzice zostali w tej wsi i stali się sąsiadami rodziny gdzie członkiem tej rodziny była Ukrainka.Dochodziło do zgrzytów i niezgody.Miałem chyba gdzieś około 10 lat a zakup mebli był honorowany i moi rodzice otrzymali a nie otrzymała rodzina sąsiedzka i zgrzyt na całego i nienawiść nieodwracalna.Jak już zamieszkałem w Krotoszynie w roku 1975 i pracowałem w PKS to często była obecna na D.A ta niezgodna sąsiadka ( z tej wsi ) i pogłębiając niezgodę.Doszło nawet do tego,że miedzy moją matką a tą sąsiadką pochodzenie jak mi było wiadomo ukraińskiego ( w tej wsi ),że musiała Policja interweniować.Nie znam powodu tego nieporozumienia a prawdopodobnie poszło o jakieś pierdoły.Gospodarstwo objęła siostra po moim odejściu i różne niezgody doprowadziły do tego ,że w roku 1983 rodzice gospodarstwo sprzedali.Dziś szkoda tego gospodarstwa i gdyby ta nie zgoda sąsiedzka to mogło by być inaczej.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 26 luty 2017, 11:11

Zobacz film,który jakby odkrywał nieznane sprawy.Te nieznane sprawy już od szeregu lat stawały się podejrzane a ich pochodzenie niewiadome.Obecny prezydent USA podjął walkę z mediami a przedtem do polskich mediów miał pretensje gdański Metropolita.Media jakby mówiły w postaci kota i psa i to tak drażni.

Avatar_missing_small
Tadeusz Kaczmarek - 26 luty 2017, 16:56

Marianku jesteś jednak nie reformowalny,czytaj Te Twoje wypociny.Bo to ani kupy ani D-PY się nie trzyma.Pozdrawiam z Ostrowskiej

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 26 luty 2017, 20:14

Tadeusz Kaczmarek wynika,że jesteś osobą nie douczoną.Nie reformowalny jest pojęciem bez znaczenia - określając inne pojęcia.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 01 marzec 2017, 19:29

Środa popielcowa i dzień pamięci o żołnierzach wyklętych.Dziwne to ułożenie dat,które zmusza do polemiki.Druga wojna światowa kształtowała różne kierunki ale jednym kierunkiem.który się ukształtował było to żeby powalić okupanta i żeby była Polska.Powojenna walka ( dziś żołnierzy wyklętych ) dawała pewną świadomość a żeby walczyć dalej ale przeciwko komu.Przeciwko komu i tu tworzy się dylemat,który daje zrozumieć,że podjęta czy próba podjęcia walki powojennej dawała szanse zmienić wówczas politykę.Bohaterstwo na każdej linii frontu daje zawsze szanse a żeby być bohaterem - taką drogę wówczas wybrali - dziś żołnierze wykleci.

Dodaj komentarz