Serduszko Czarusia już po operacji

Sebastian Pośpiech, 11 styczeń 2018, 15:59
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Czarek Kaźmierczak z Kobierna, który urodził się 12 stycznia 2017 ze skomplikowaną wadą serca, został zooperowany we Włoszech. Ok. 150 tys. zł na ten cel udało się zebrać dzięki wpłatom ludziom dobrej woli i akcjom charytatywnym.
Serduszko Czarusia już po operacji
Serduszko Czarusia już po operacji

(...) Rodzice Agnieszka i Przemysław znaleźli pomoc za granicą. Lekarz z Włoch, prof. Carotti,  podjął się przeprowadzenia jednej operacji, która naprawi serce chłopca. Miała kosztować aż 150 tys. zł. Kaźmierczakowie nie byli w stanie jej sfinansować. W lipcu mieli na koncie 40 tys. zł dzięki różnym akcjom zbiórki pieniędzy, licytacjom na specjalnej grupie na Facebooku i wpłatom na konto w ramach jednej z fundacji. We wrześniu zebrana została cała potrzebna suma.
W szpitalu w Rzymie przebywali 2  miesiące. Potem przez 3 tygodnie trzeba było pozostać z dzieckiem w hotelu. Po kontroli,  25 października, wrócili do Polski  - Wykonano m.in. całkowite połączenie wszystkich naczyń krążenia obocznego i połączenie z aortą. Doktor wstawił też szant pełniący funkcję brakującego pnia płucnego – opowiada pani Agnieszka. Nie udało się jednak zamknąć ubytku międzykomorowego, gdyż serduszko Czarusia nie było jeszcze na to gotowe. Zatem nie zrobiono całkowitej korekcji wady serca.
3 listopada odbyła się druga operacja, ponieważ pojawiły się niespodziewane komplikacje -  w sercu powstał wyciek spowodowany za dużym ciśnieniem krwi. Czarek przeszedł kolejne cewnikowanie serca i zaraz po tym badaniu przeprowadzono operację ratującą jego życie.
Przez pierwszy miesiąc pobytu malucha w Rzymie byli z nim tam oboje rodzice oraz dwoje starszego rodzeństwa.

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W WYDANIU PAPIEROWYM)

Artykuł wyświetlono 930 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz