ŁUKASZ KACZMAREK DLA RZECZY

Słowenia jest niewygodnym zespołem, nie popełniają zbyt wielu błędów

Sebastian Pośpiech, 30 sierpień 2017, 11:30
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Łukasz Kaczmarek, 23-letni atakujący reprezentacji Polski siatkarzy, opowiada o wygranym meczu z Estonią i środowym spotkaniu barażowym ze Słowenią na Mistrzostwach Europy. Transmisja w Polsacie o godz. 20.30.
Słowenia jest niewygodnym zespołem, nie popełniają zbyt wielu błędów

Kaczmarek na rozgrzewce przed meczem z Serbami na PGE Narodowym

O meczu z Estonią. Cieszę się z każej chwili spędzonej na boisku. Z Estonią grałem dwa pełne sety, także na pewno jestem zadowolony, że trener de Giorgi dał mi szansę. Nie ma mowy o tym, że wyrastam na pierwszego atakującego, bo to Dawid Konarski jest pierwszym atakującym a ja mu pomagam. Jak jest potrzeba, to staram się wejść na boisko dać drużynie jak najwięcej od siebie.
Każdy z zawodników daje serducho na boisku. Naszym celem na ME jest medal. Jest całą czternastką, każdy dokłada swoją cegiełkę do wygranych. Nie ma indywidualności. Jesteśy drużynąi wygrywamy drużyną.


O stresie na boisku. Presja kibiców i stawka spotkania bardziej mnie motywują do walki. W końcówkach potrafimy grać bardzo dobrze, co pokazaliśmy w meczach z Finami i Estończykami. Przegrywaliśmy początki setów, ale potrafiliśmy wyjść z opresji obronna ręką i zwyciężać w tych partiach. Napawa to optymizmem na następne spotkania. Dlaczego tak żywiołowo reaguję po udanych akcjach?Bo pozytywna energia jest potrzebna drużynie.

 

O meczu ze Słowenią. Graliśmy ze Słoweńcami trzy sparingi w Spale (dwie wygrane i jedna porażka – red.). Mamy dużo materiału do analizy i myślę, że nasi trenerzy i statystycy dobrze nam rozpiszą tego rywala. Jest niewygodnym zespołem, grają równą siatkówkę, nie popełniają zbyt wielu błędów. Z nimi trzeba będzie grać bardzo konsekwetnie i mądrze taktycznie. To będzie klucz do sukcesu.

Plusy i minusy po trzech meczach grupowych. Jesteśmy kompletnie nową drużyną, bardzo odmłodzoną. Dobrze graliśmy w końcówkach setów na przewagi i zwyciężaliśmy. Atutem jest silna psychika naszych siatkarzy. Słabsze strony? W przegranym spotkanie z Serbami, którzy na Stadionie Narodowym zagrali bardzo dobrze, a my gorzej niż potrafimy. Żaden team nie jest idealny i zawsze można coś poprawić.
O kibicach. Nie ma to wielkiej różnicy, czy gramy w Gdańsku, Katowicach czy Krakowie czy gdziekolwiek indziej. Wszędzie są z nami kibice. Czuję też wsparcie krotoszynian. W sobotę na meczu z Finami był m.in. Sebastian Kaczmarek, mój były partner z siatkówki plażowej, na spotkaniu z Estonią kibicowała nam Marta Olszewska. Wcześniej w Warszawie byli rodzice i m.in. Łukasz Karpiewski.

 

Artykuł wyświetlono 468 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz