Rzecz Krotoszyńska nr 36/1115 z 6 września 2016 r.

Straż pożarna jak pogotowie

Sławek Pałasz, 06 wrzesień 2016, 09:23
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Dwa tygodnie temu pisaliśmy o problemach z karetkami pogotowia ratunkowego. Okazuje się, że m.in. o tym, że choć wzywamy pogotowie, może przyjechać... straż pożarna.
Straż pożarna jak pogotowie

Strażacy potrafią fachowo udzielać pierwszej pomocy

Dotyczy to zarówno straży zawodowej, jak i jednostek ochotniczych. Jak powiedział nam  bryg. Tomasz Niciejewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie, dzieje się tak , gdy przyjmujący wezwanie dyspozytor z centrum medycznego w Kaliszu  nie ma w danej chwili możliwości wysłania karetki, a konieczna jest natychmiastowa pomoc. 
W tym roku strażacy wyjeżdżali z takiego powodu 6 razy – do Krotoszyna, Sulmierzyc i Zdun. Najczęściej pomocy potrzebowały osoby, które zasłabły. Oczywiście, w możliwie najszybszym czasie na miejsce docierały także karetki pogotowia. - Ten system się sprawdza, ponieważ pacjent od samego początku udzielania pomocy ma wsparcie medyczne i psychiczne. A kiedy po kilku minutach dojeżdża karetka, przekazujemy chorego jej załodze – mówi T. Niciejewski. 
 
(więcej czytaj w gazecie...)
 
Artykuł wyświetlono 1854 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 08 wrzesień 2016, 08:30

W dniach od 31 sierpnia późnego wieczora do dnia 6 września niechcącą znalazłem się w szpitalu przy ul.Mickiewicza oddział wewnętrzny.Ze względu na poważną chorobę chciano mnie przenieś na oddział chirurgiczny co stanowczo odmówiłem z powodu mi znanego.
Oddział wewnętrzny łóżka,które są kierowane pilotem a zamiast dzwonka przy łóżku chorego to butelka po napoju,którą trzeba uderzać.Chory jak mu nie odpowiada łóżko to śpi na posadce koło łóżka a po zauważeniu przez pielęgniarkę jest wnoszony do łóżka.
Jak pracowałem u prywatnego przewoźnika i jak jeszcze był D.A.i gdy wszedłem to Ochrona Mienia wpisywała w zeszyt,że wchodzę i szpieguje.W PKS pracowałem 29 lat.
Podobnie było w szpitalu bo pielęgniarki wpisywały wszystko na mój temat a jak przyszła szefowa to niczym sprawozdawca sportowy - gol gol gol.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 10 wrzesień 2016, 10:59

Przypnę może taki komentarz.
Dziś dnia 2016.09.10 po godz.10 pod mój adres chcą dostarczyć samochód używany. Przyjechał na lawecie i jak twierdzi dostawca,że nie ma nazwiska odbiorcy a tylko ulica i nr domu ale jest nr.telefonu.
Po rozmowie z odbiorcą laweta odjechała - dziwna pomyłka.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 11 wrzesień 2016, 09:51

Analizując to by wynikało,że nadanie przesyłki na mój adres było celowe.Wariaci bo jak inaczej można to nazwać a wariactwo z pojęcia prawa jest słabo zrozumiałe.
Wariaci bo to byle jakie osoby,które swoja postacią chcą być ludźmi wysoko usytuowani i mieć duże poparcie wśród społeczeństwa.
Nadana przesyłka na ul.Rolniczą pod dany numer ale numer telefonu był odbiorcy,który ten samochód miał być przekazany.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 14 wrzesień 2016, 23:04

Nie chciałem tego pisać a zmusza to mnie.
Od czasu ukazania się komentarzy ( dwóch ostatnich ) to można było się już domyśleć,że z taką osobą trzeba zrobić porządek.
Nieoficjalnie uważa się,że zło jest konieczne - ale dlaczego.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 16 wrzesień 2016, 09:23

Do komentarza z dnia 08.09.2016.
Pisałem na temat mojego pobytu w szpitalu w Krotoszynie ul.Mickiewicza a dalej jak w komentarzu.
Może dodam - po przyjeździe do domu tak mocno rozbolała mnie wątroba i było to dziwne.
Było wskazane zastosowania maści bornej i początkowo używano z umiarem.Niektóre pielęgniarki tej maści używały grubo a grubo z nadmiarem do tego stopnia,że na piżamie powstały duże plamy.
Maść borna jest maścią toksyczną ze względu na kwas.Maść borna może uszkodzić nerki,ośrodkowy układ nerwowy i wątrobę.
Wynikałoby,że bóle wątroby mogły wystąpić z powodu niewłaściwego stosowania maści bornej.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 16 wrzesień 2016, 18:38

Może jeszcze nieco dodam.
Obecnie krotoszyńskie pielęgniarki to św. postacie,których nie można lekceważyć - ale same robią wobec pacjenta co im się podoba.
W czasie pobytu w szpitalu można było zauważyć,że pielęgniarki ciągną jakieś fochy z moich lat pracy w PKS od roku 1975 do 2004.
Proszę te osoby a żeby wyjaśniły swoje fochy na łamach tej gazety lub udały się do redakcji Rzeczy - krotoszyńskiej.

Krotoszyn dnia 2016.09.16

Avatar_missing_small
Tadeusz Kaczmarek - 16 wrzesień 2016, 23:05

Marianku może Ci wątroba gnije od tych JABOLI? I staraj się o modlitwę o zdrowie,bo o rozum za późno.POZDROWIONKA

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 17 wrzesień 2016, 13:15

Tadeusz ośmielę się napisać,że jesteś podłą osobą.
Z lektur wynika,że Hitler podczas wojny też stosował.podobne taktyki - przypisując nieprawdziwe rzeczy żeby Polaka powalić.
Jaboli nie piłem i nie pije a modlitwa u mnie na porządku dziennym.

Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 18 wrzesień 2016, 16:51

Dziś Niedziela i analizując komentarze z udziałem Tadeusza to by wynikało,że jakby powstawała układanka sprawy,która obciąża.Jedynie Kościół może tę układankę rozwikłać,rozkręcić - tak by ta sprawa się przedstawiała.
Nieco to dziwne ale należałoby tę układankę rozwikłać póki nie jest za późno.

Dodaj komentarz