SULMIERZYCE. Nie możemy być zakładnikami proboszcza

Gracjan Jaworski, 07 marzec 2017, 14:32
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Propozycja zmiany terminu dożynek miejskich wywołała burzliwą dyskusję radnych z Sulmierzyc.
SULMIERZYCE. Nie możemy być zakładnikami proboszcza

Przewodniczący rady i burmistrz chcą porozmawiać z proboszczem

27 lutego, podczas sesji Rady Miejskiej Sulmierzyc, radna Aneta Kurzawska zapytała burmistrza Dariusza Dębickiego o jego spotkanie z krotoszyńskim starostą w sprawie dożynek powiatowych. Przypomnijmy: włodarz Sulmierzyc od dłuższego czasu zabiega o to, aby odbyły się właśnie w Sulmierzycach. 
Radna Kurzawska usłyszała w odpowiedzi, że starosta Stanisław Szczotka wraz  z dwiema organizatorkami dożynek w Lutogniewie odwiedził burmistrza Dębickiego. - Mimo długiej dyskusji starosta stanowiska nie zmienił i dożynki odbędą się we wrześniu w Lutogniewie. Burmistrz dodał jednak, że broni nie składa i nadal zamierza negocjować.
Głos zabrała także Irena Rękosiewicz, radna powiatowa z Sulmierzyc. Poparła burmistrza  uznając, że uroczyste zakończenie żniw powinno odbywać się w różnych miastach powiatu, tak jak było wcześniej. 
 
Komitet do proboszcza
Potem poruszono temat dożynek miejskich.  Według planu imprez, który przedstawiła w czasie sesji dyrektorka domu kultury Edyta Jachimowska, dożynki miałyby  być 15 sierpnia. 
Radny Roman Szczesnowski tak to skomentował:  - Jest to okres wakacyjny, dlatego zawsze pojawia się problem z orkiestrą i z obsługą. Każdy chce mieć wakacje. Najlepiej byłoby przełożyć dożynki na 27 czy 28 sierpnia. Nie wiadomo jednak, czy proboszcz miejscowej parafii wyraziłby zgodę na nowy termin. Jak zauważyła E. Jachimowska, kwestia ta została poruszona przez radnego Szczesnowskiego na posiedzeniu komisji: - Pan się zobowiązał, że pójdzie w komitecie do księdza proboszcza prosić o zmianę terminu. Szczesnowski jednak wycofał się ze swojego pomysłu. 
(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)
Artykuł wyświetlono 2434 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz