Szpital upomniał lekarkę. Niewysłanie dziecka karetką do Ostrowa to błąd

Sebastian Pośpiech, 09 październik 2018, 11:27
Średnia: 5.0 (2 głosów)
Lekarka ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Krotoszynie została pisemnie upomniana za to, że nie wysłała karetką szpitala w Ostrowie Wlkp. 6-miesięcznego chłopca, który połknął agrafkę.Lekarka ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Krotoszynie została pisemnie upomniana za to, że nie wysłała karetką szpitala w Ostrowie Wlkp. 6-miesięcznego chłopca, który połknął agrafkę.
Szpital upomniał lekarkę. Niewysłanie dziecka karetką do Ostrowa to błąd

Brak transportu karetką z naszego szpitala do Ostrowa był niewłaściwą i samodzielna decyzją lekarki SOR-u

Szpital upomniał lekarkę. Niewysłanie dziecka karetką do Ostrowa to błąd

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Krotoszynie zakończył wewnętrzne postępowanie w sprawie przyjęcia na szpitalny oddział ratunkowy półrocznego dziecka, przywiezionego 28 września o 18.00 przez rodziców z podejrzeniem połknięcia agrafki.

Pędzili pod eskortą policji
Jak informowaliśy w poprzednim wydaniu, matka małego Kubusia usłyszała od lekarki, że stan dziecka jest dobry, wobec czego  ma pojechać swoim samochodem do szpitala w Ostrowie, gdzie mieści się specjalistyczny oddział chirurgii dziecięcej. Krotoszyński szpital utrzymuje, że w chwili przyjmowania dziecko było pogodne i bawiło się ze swoim ojcem. Rodzice twierdzą natomiast, iż chłopiec płakał. Gdy jechali swoim autem do Ostrowa, w Biadkach dziecko zaczęło się krztusić, więc poprosili stojących tam policjantów o eskortę. Niemowlę trafiło najpierw do ostrowskiej lecznicy, a potem do kliniki we Wrocławiu, gdzie laparoskopowo usunięto agrafkę.

A dwie karetki stały...
Nasz SPZOZ zapewnia, że przyjmowanie dziecka na oddział ratunkowy przebiegło zgodnie z procedurami. Dziecku niezwłocznie wykonano RTG klatki piersiowej i jamy brzusznej, a po zbadaniu lekarka skierowała je na specjalistyczny oddział szpitala w Ostrowie. - Ubolewamy jednak, że lekarka pełniąca dyżur na szpitalnym oddziale ratunkowym, kierując się dobrym stanem zdrowia dziecka w chwili jego pobytu na oddziale, nie podjęła obowiązku zabezpieczenia dowozu dziecka transportem medycznym do szpitala w Ostrowie Wlkp. Była to jej samodzielna decyzja – twierdzi Słaowmir Pałasz, rzecznik prasowy SPZOZ w Krotoszynie. W tym czasie do dyspozycji szpitala były dwie karetki, które mogły zostać do tego wykorzystane. Za zaistniałą sytuację szpital przeprasza rodziców dziecka.

Upomniana lekarka pod nadzorem
Lekarka została pisemnie upomniana przez Mieczysławe Pełkę, zastępcę dyrektora SPZOZ ds. medycznych. Dyrekcja obeicała nadzór nad dalszą pracą lekarki, szczególnie w sytuacjach niestandardowych.
- Dyrekcja szpitala ocenia postępowanie lekarki w zakresie przekazania pacjenta do szpitala w Ostrowie Wlkp. jako niewłaściwe. Podjęte działania naprawcze mają na celu zapobieganie w przyszłości takim sytuacjom, jak ta, która zdarzyła się 28 września – mówi S. Pałasz.

 

Artykuł wyświetlono 4042 razy
Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Marian Jankowski - 09 październik 2018, 20:02

Tak dzban długo nosi ucho aż się nie urwie - jednak się urwało.Urwiska ( myślę,że nie jest obraźliwe ) ale pasujące do zdarzenia.
W Krotoszynie i czy mamy do czynienia z pojęciem urwis,urwiska i są to szerokie pojęcia.Można by było dużo na ten temat pisać ale po co i to może nic nie dać.Polityczne tzw.grania na nosie skłaniają do tego ażeby stać się urwisem czy urwiską.

Avatar_missing_small
Krzysztof . - 12 październik 2018, 18:50

Witam.
Porównajcie proszę takie ZOZ'y, jak Milicz, Pleszew, to te najbliższe odległością, a jak bardzo dalekie jeśli chodzi o standardy. Przez Krotoszyński ZOZ niedoścignione.
Moim zdaniem każda złotówka wydana przez miasto na ten szpital jest pieniądzem wyrzuconym w błoto.
Pozdrawiam.

Dodaj komentarz