Rzecz Krotoszyńska nr 01 (1080) z 4.01.2016 r.

Trener w końcu mi zaufa i da szansę gry

Sebastian Pośpiech, 05 styczeń 2016, 14:24
Średnia: 5.0 (1 głosów)
Siatkarz z Krotoszyna Łukasz Kaczmarek, przyjmujący w drużynie Cuprum Lubin, opowiada nam, jak odnalazł się w nowym klubie.
Trener w końcu mi zaufa i da szansę gry

Po zakończeniu meczu pokazowego, który odbył się 20 grudnia 2015 r. w hali widowiskowo-sportowej w Krotoszynie

Trener w końcu mi zaufa i da szansę gry

Łukasz Kaczmarek mierzy 204 cm. Na zdjęciu ze swoimi młodymi fanami z Krotoszyna

W maju 2015 roku 21-letni krotoszynianin Łukasz Kaczmarek  podpisał trzyletni kontrakt z PlusLigowym Cuprum Lubin. W sezonie 2014/2015 wywalczył z Victorią Wałbrzych pierwsze miejsce jako beniaminek Krispol I ligi.
Rozmawialiśmy z Łukaszem 20 grudnia, po pokazowym meczu w nowej hali widowiskowo-sportowej w Krotoszynie, w którym zagrały Team Krotoszyn, złożony z siatkarzy występujących w różnych polskich klubach, oraz II-ligowe Wilki Wilczyn.


Na razie jesteś w Lubinie zawodnikiem rezerwowym, udało Ci się jednak zadebiutować na parkietach PlusLigi, gdzie mierzą się drużyny mające w składach mistrzów świata i medalistów wielu imprez...
- Zadebiutowałem 6 grudnia w meczu z Lotosem Trefl Gdańsk, wchodząc na zagrywkę. W spotkaniu z Jastrzębskim Węglem (12 grudnia) zdobyłem pierwszy punkt. Dostałem od rozgrywającego piłkę na pojedynczy blok i skończyłem ją.

Kibice z Krotoszyna liczą,  że będziesz częściej grał na boisku - tym bardziej, że niektóre Wasze spotkania transmituje telewizja Polsat i chcieliby Cię oglądać.
-  Łącznie ze mną w klubie trenuje czterech przyjmujących. Wszyscy ciężko pracujemy. Trener Gheorghe Cretu wybrał określony skład wyjściowy. Ja jednak nie narzekam. Jestem bardzo zadowolony z treningów i z każdym następnym moja forma rośnie. Myślę, że trener w końcu mi zaufa i da szansę na regularną grę.

(WIĘCEJ PRZECZYTASZ W GAZECIE)
 

Artykuł wyświetlono 985 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz