14:02 14-04-2017

Bartosz Kosiarski podczas konferencji prasowej mówił o swoim konflikcie z lokalną władzą. Twierdził, że chodzi mu o dostęp dzieci do basenu, ale w tle była sprawa jego portfela i urazy do dyrektora Wodnika.

Komentarze do artykułu "Publiczny wróg władzy czy zawiedziony beneficjent?".

Bartosz Kosiarski
08:47 15-04-2017

Szanowna Redakcjo.
Oczywiście byłem beneficjentem ale programu unijnego Jessica. Dzięki temu była wybudowana hala dla szkoły. Chyba nic w tym złego, że każdy z nas chce polepsza swoje życie i zarabiać lepiej. Redaktor tej gazety też chyba woli zarabiać więcej jak mniej i też jest beneficjentem wydawcy. Ja muszę zaznaczyć tylko jedno. Będąc jescze "beneficjentem", kierownikiem hali, wystąpiłem przeciw Cierniewskiemu, przeciw nowemu ale fatalnemu regulaminowi dla klubów pływackich, jako prezes UKS Jedynka. Protestowało z nami około 200 rodziców. Pan Czuszke i Cierniewskiemu wycofali się, z tego feralnego pomysłu. Wtedy to sami rodzice powiedzieli mi "ciekawe kiedy dostaniesz wypowiedzenie" i 6 tygodni później dostałem. Ciekawe ilu jest takich beneficjentów, którzy są w stanie zaryzykować swoje posady, dla zasad. Ja taki jestem. A ty redaktorzy?

Marian Jankowski
09:17 16-04-2017

Redakcja nie określiła formy beneficjenta.
Beneficjent ostateczny - to określenie bardziej luzuje co do sprawy.
Beneficjent rzeczywisty - to określa sprawę bardziej poważnie.
Sprawa Pana Bartosza Kosiarskiego bardziej pasuje do beneficjenta ostatecznego.Redakcja tego forum powinna by tę sprawę ponownie przeanalizować i określić formę beneficjenta.

Odpowiedz