Zamknij
REKLAMA

Benefis dyrektora Dionizego Waszczuka

17:22, 25.07.2021 | Sebastian Pośpiech
Skomentuj
REKLAMA

23 lipca w parkowej scenerii baszkowskiego Domu Pomocy Społecznej uroczyście pożegnano dyrektora Dionizego Waszczuka, który po 33 latach kierowania placówką przechodzi na emeryturę.

 

77-letni Waszczuk piastował będzie swoją funkcję do 28 lipca. Następnego dnia jego fotel zajmie Renata Waleńska, główna księgowa, pracownica z 14-letnim stażem, która wygrała konkurs ogłoszony przez samorząd powiatowy.

 

Wersal budowali 10 lat

Po powitaniu gości Dionizy Waszczuk skrótowo przypomniał historię domu pomocy. Po roku remontu, w 1988 r., w pałacu zamieszkało 60 osób. Były w nim też biura, kuchnia i stołówka. Później w parku stanął budynek administracyjny z pralnią.

Po kilku latach zapadła decyzja, że w każdym z ówczesnych 49 województw w kraju będzie budowany jeden nowy dom pomocy społecznej.

– Taka placówka dla województwa kaliskiego miała powstać w Baszkowie. Tutaj ukłony należą się dyrektor  Grażynie Mazurek – powiedział D. Waszczuk w stronę obecnej na uroczystości kobiety.

Na konkurs nowego obiektu w Baszkowie nadesłano 10 projektów. Dyr. Waszczuk wybrał 5 z nich i udał się z ich autorami do dyr. Mazurek. Wygrała oferta dwóch kaliszan. Budowa tzw. Wersalu trwała 10 lat i zakończyła się w roku 2011.

 

Kto mu się odgrażał?

Waszczuk w swoim stylu i z humorem opowiadał o perypetiach, jakie dotykały go w trakcie  inwestycji i remontów.

– Skarbnik powiatu, pan Andrzej Jerzak, gdy przychodziłem po pieniądze na inwestycje, mówił mi, że budżet nie jest z gumy – wspomniał.

Jak dodał, w razie pilnej potrzeby strażnik powiatowej kasy z reguły znajdował pieniądze. Oczywiście, wszystkie propozycje dodatkowych środków na baszkowską placówkę musieli zaaprobować radni powiatowi.

Lista osób, którym dyr. Waszczuk dziękował za wsparcie, doradztwo i załatwianie pieniędzy, była długa. To m.in. samorządowcy ze starostą na czele, emerytowani już dyrektorzy domów pomocy z innych miast Wielkopolski czy dyrektor wydziału polityki społecznej Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Łukasz Krysztofiak.

– Jestem wdzięczny za to, że choć odgrażał się pan, iż da nie więcej niż 50 proc. na nasze inwestycje, zdarzało się nam otrzymać i 80 proc. Wtedy szedłem do skarbnika powiatu mówiąc: „Dołóż jeszcze trochę i zrobimy więcej” – opowiadał zebranym.

 

Papiery nie nadążały

Tak D. Waszczuk funkcjonował przez wiele lat, wykazując się operatywnością i skutecznością. Nie zrażał się przy tym niepowodzeniami. Jedna z pracownic krotoszyńskiego starostwa mawiała, że za Waszczukiem „papiery nie nadążają”, co charakteryzuje jego kreatywność i chęć działania.

– Miałem nosa do zatrudniania pracowników – stwierdził dyrektor, rozpoczynając podziękowania dla kadry.

Podkreślił, że wkład w rozwój domu mieli wszyscy – salowe, pracownicy kuchni, osoby zajmujące się sprawami gospodarczymi, pielęgniarki, pracownicy administracji.

Wszystkim, także mieszkańcom domu, podziękował za życzliwość i uśmiech.

– Jeśli coś mi nie wyszło, jeśli kogoś obraziłem, to bardzo serdecznie przepraszam. Myślę jednak, że tak źle nie było.

Z gratulacjami i podziękowaniami wystąpili również goście. Grażyna Mazurek nazwała bohatera uroczystego spotkania tytanem pracy i mocarzem.

Na koniec w programie artystycznym wystąpiła grupa pracowników, w ten sposób odwdzięczając się Dionizemu Waszczukowi za wspólne lata.

(Sebastian Pośpiech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

jobjob

2 0

to jest polityczna granda waszczuk pracuje 77 lat bo pilnuje azeby kunusa rodzina czyli syn ,synowa .tesciowa miały prace w osrodku 12:32, 26.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%