Zamknij

Poetycki Poznań oczami Mariusza Grzebalskiego

13:39, 03.02.2020 | Janusz Urbaniak
REKLAMA
Skomentuj

– W ciągu osiemnastu lat – mówi Mariusz Grzebalski, szef wydawnictwa Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu – wydaliśmy 250 książek z całej Polski.

Na początku chodziło o wyciągnięcie z cienia autorów miejscowych, żyjących w mieście powszechnie uważanym za niepoetyckie. –  Ale wkrótce okazało się, że aż tylu interesujących poetów w Wielkopolsce nie mamy – dodaje.  Wtedy – obok serii Wielkopolska Biblioteka Poezji – powstała bardziej uniwersalna Biblioteka Poezji Współczesnej.

Wielkopolska, Poznań
W ramach tej pierwszej (ukazuje się od 2006 r.) swoje tomiki publikowali m.in. Edward Pasewicz, Marta Grundwald, Adam Wiedemann (urodzony w Krotoszynie!) czy Kira Pietrek. Tu także ukazały się: wielkopolska antologia Słynni i świetni, a także opracowania krytyczne pod red. Piotra Śliwińskiego (ostrowianina) omawiające dorobek m.in. Krystyny Miłobędzkiej czy Stanisława Barańczaka.
Bibliotekę Poezji Współczesnej także współtworzą poeci związani z Poznaniem – na różne sposoby. Są to często osoby bardzo młode, choć nie brakuje wśród nich i 70-latków. O renomie serii świadczą coroczne nagrody literackie przyznawane autorom wydawanych tu książek.
Kogo wymienia Grzebalski? Chociażby Biankę Rolando, Kopyta czy Ostrychacza – przyjezdnych, którzy doskonale wtopili się w kulturalny krajobraz miasta. Fluktuacje są oczywiście nie do uniknięcia. Wyjechali z Poznania Krynicki, Pietrek, Pasewicz czy kaliszanin Sośnicki.

Brak wspólnoty
Tworzą tu także dwie uzdolnione 30-latki, polonistki po UAM – Joanna Żabnicka i pochodząca z Wrześni Jolanta Nawrot. Mają za sobą po kilka tomików wierszy, nagrody lub nominacje do nich. Z bardziej doświadczonych – Teresa Tomsia czy autorzy, którzy wrócili tutaj: Sergiusz Sterna-Wachowiak (urodzony w Lesznie) i Roman Chojnacki.
Ciągle największą gwiazdą pozostaje Krystyna Miłobędzka, nieco mniej ostatnio aktywna i wydająca poza Poznaniem. Mniej widoczni, jako poeci, są także Bogusława Latawiec i Edward Balcerzan.  
– Nie mamy w Poznaniu – mówi Mariusz Grzebalski – zintegrowanego środowiska literackiego, jak w Krakowie czy Wrocławiu. Struktury SPP jakoś się rozsypały, jest jeszcze ZLP i kilka mniejszych grup, ale o wspólnocie nie można mówić. Dla mnie środowisko literackie to ludzie, którzy stale piszą i wydają książki, uprawiają pokrewne sztuki, otrzymują nagrody, stypendia, mają wspólne czasopisma. I jakoś z tego żyją.

Prof. Piotr Śliwiński prowadzi w poznańskim Zamku spotkanie ze znanym poetą Eugeniuszem Tkaczyszynem-Dyckim (2019). Fot. WBPiCAK

Kluby i spotkania
Wydawane przez WBPiCAK tomiki omawiane są na spotkaniach pn. "Seryjni poeci", które prowadzi literaturoznawca z UAM prof. Piotr Śliwiński. Co miesiąc przedstawiane są nowości wydawnictwa. Z widownią – nie ma problemu, przychodzi od 30 do 100 osób. Poeci ze swoimi książkami wyjeżdżają też do innych miast, a tam, o dziwo, frekwencja jest nieco niższa.
Jest także Klub Literacki Dąbrówka, którego członkowie omawiają wydawane przez siebie w innych wydawnictwach książki. Prowadzi je poeta Jerzy Grupiński. To przez jego instytucję przeszli wszyscy uznani dziś poeci poznańscy w ciągu ostatnich... 50 lat. Dużą rolę popularyzatorską wykonuje Łucja Dudzińska i jej Grupa Literyczna NA KRECHĘ.
Co dwa lata miasto jest gospodarzem "Poznania poetów". To jedno z najważniejszych wydarzeń naukowo-literackich w Polsce. Festiwal charakteryzuje się dużym rozmachem, jest zróżnicowany tematycznie i wielojęzyczny, podkreśla Mariusz Grzebalski.
I tak ma się oto w – przedsiębiorczym – Poznaniu wolne słowo, czyli poezja.

MARIUSZ GRZEBALSKI, rocznik 1969, to jedno z czołowych nazwisk poetyckiego Poznania.
Pochodzi z Łodzi, ale po studiach humanistycznych na UAM na stałe związał się z tym miastem.  Jest autorem prawie 10 tomów wierszy i książki prozatorskiej. Otrzymał wiele nagród – Kazimiery Iłłakowiczówny (1995), Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek (1998, 2007),  Huberta Burdy (2002), Fundacji Kultury (2014). W 2014 r. przyznano mu wrocławskiego Silesiusa i nominowano do nagrody im. Wisławy Szymborskiej. Jego wiersze tłumaczono na osiem języków.

Związek Grzebalskiego z literaturą to nie tylko tworzenie. Jest redaktorem i kierownikiem mającego uznaną renomę wydawnictwa Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury. Od wielu lat redaguje serie: Wielkopolska Biblioteka Poezji i Biblioteka Poezji Współczesnej.

W jednym z wywiadów Grzebalski mówił o swoich fascynacjach Różewiczem, Miłoszem, a także angielskim poetą Audenem czy czeskim – Holubem. Według Krystyny Dąbrowskiej cechą od początku wyróżniającą jego wiersze jest dar plastycznego ukazywania świata połączony z psychologiczną wnikliwością. Utwory te są jakby niedopowiedziane do końca, a autor nie ma skłonności do zajmowania się sobą. A jeśli już – to robi to z dystansem i autoironią. Jest raczej wnikliwym portrecistą i obserwatorem innych, poszukiwaczem owego "wdzięcznego" szczegółu. Jednym z silnych motywów jego wierszy jest obcość ludzi wobec siebie, beznamiętne oddalenie, a także cierpienie i śmierć, o których pisze ściszonym głosem.

Niechęć do patosu, skupianie się na sprawach codziennych czy sceptycyzm przybliżają go, choć tylko generacyjnie, do poetów "brulionu", spośród których najbardziej znani są Świetlicki czy Sendecki.

 

(Janusz Urbaniak)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

schreiberschreiber

0 0

Z artykułu wynika, że literatura, poezja to sprawa ludzi bardzo młodych, że oni tworzą to środowisko w Poznaniu. Czy to jakiś znak czasu. W innych miastach podobnie. po nagrody sięgają głownie młodzi. Chyba nawet nie starają sie o kontakt z generacją starszych. Układ mistrz uczniowie chyba nie istnieje 13:19, 07.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

e tame tam

0 0

kto to dzisiaj czyta haha 15:37, 08.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

######

0 0

Ale jak widać po odzewie na FB czytają, moze jest ta grupka mała, ale czytają, intersuje ich to 09:33, 19.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© rzeczkrotoszynska.pl | Prawa zastrzeżone