Zamknij
28316
View this post on Instagram

Pieski przebywają w małym gminnym przytulisku dla zwierząt niedaleko Kalisza, m. Gołuchów (wielkopolskie). Bardzo smutny post, bo zawiera opis tragedii... tej psiej i tej ludzkiej. Dwa małe pieski trafiły z domku i kanapy do kojca i budy. Dramat tych psów jest ogromny, bo ich Pan trafił do domu pomocy społecznej. A one... straciły wszystko - miłość, dotyk, ciepełko, straciły swojego Człowieka, a dla nich to cały świat. Obecnie są w szoku, zagubione, wystraszone, trzęsą się z zimna. Teraz ich życie jest w naszych rękach. Musimy jak najszybciej odmienić ich los. Możemy obiecać, że my wolontariusze zrobimy wszystko, żeby w przytulisku nie były głodne, zaznały miłości. Ale tu potrzebne są domy chociażby tymczasowe. Pieski są młode, biało - czarny (ok. 3-letni) bardzo pozytywny wobec świata, lgnie do człowieka, wpatrzony w każdy nasz ruch. Czarny (1,5 roku) - bojaźliwy, ogromnie zagubiony, ale nie agresywny. Pieski żyły w domku z ogródkiem, spały na kanapie. Dlatego obecna ich sytuacja to dla tych dwóch malizn bardzo trudna. ☎️ 696 742 683 #psydoadopcji #pies #pieski #bezdomnepsy #psy #psyzeschroniska #adoptujpsa #adoptujniekupuj #śrem #poznań #kalusz #września #gniezno #luboń #kornik #jarocin #krotoszyn #leszno #oborniki #czarnkowo #konin #bydgoszcz #poznań #środawielkopolska #kalisz #gołuchów #pleszew #kotlun #ostrówwielkopolski #psywielkopolskie

A post shared by Agnieszka Rudzińska (@psy_do_adopcji) on


komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz