Zamknij
REKLAMA

We wrześniu w karetkach pogotowia ratunkowego brakowało lekarzy

19:30, 05.10.2019 | Sebastian Pośpiech
REKLAMA
Skomentuj

Karetki pogotowia stacjonujące w Kobylinie, Koźminie Wlkp. i Krotoszynie ponad 300 razy wyjeżdżały we wrześniu do osób, których życie było zagrożone. O ile ratowników nie brakuje, są problemy z obsadą lekarską.

O bezpieczeństwo zdrowotne w liczącym 80 tys. osób powiecie krotoszyńskim dbają 3 zespoły ratownictwa medycznego. W Krotoszynie jest to zespół typu S - specjalistyczny. Składa się z lekarza oraz dwóch ratowników medycznych i stacjonuje w szpitalu przy ul. Mickiewicza. W
Kobylinie w budynku Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej stacjonuje zespół  P – podstawowy (dwóch ratowników). W Koźminie, w szpitalu przy ul. Stęszewskiego, również zespół podstawowy.

Aby się przekonać, jak bardzo są obciążone, wystarczy spojrzeć na statystykę wyjazdów. We wrześniu, jak podaje Jakub Nelle, rzecznik zespołów ratownictwa medycznego działających przy SPZOZ w Krotoszynie, karetki wyjeżdżały ponad 300 razy do stanów bezpośredniego zagrożenia życia.
Tymczasem jest problem z wystarczająca liczbą lekarzy jeżdżących w karetkach. Lekarzy jest tylko trzech. Przydałoby się jeszcze dwóch, o czym wspomniała na sesji gminnej Magdalena Ilnicka-Grzymska, lekarka jeżdżąca w karetce i radna miejska z Krotoszyna.

- W ostatnich miesiącach z powodu braków kadry lekarskiej zdarzały się sytuacje, w których krotoszyńska karetka dyżurowała z obsadą zespołu podstawowego. Każdorazowo o dyżurach takich informowana była dyspozytornia medyczna w Koninie – informuje Sławomir Pałasz, rzecznik krotoszyńskiego szpitala.  

Jeżeli problemy kadrowe będą się pogłębiały, SPZOZ zmuszony będzie rozważyć wnioskowanie do wojewody o zmianę typu karetki z S na P. W wielu miastach w Polsce dochodziło już do takich sytuacji (Ostrów Wlkp., Przemyśl, Rzeszów).
- Nie bylibyśmy więc pierwszym ani zapewne ostatnim szpitalem, który stanął przed problemem przekwalifikowania typu karetki – uważa S. Pałasz. Jest to tendencja ogólnopolska, spowodowana dramatycznym brakiem lekarzy.


Niemniej jednak nasi ratownicy medyczni stanowią bardzo dobrze wykształconą kadrę, dokształcającą się systematycznie. - W sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia pacjentów podejmują takie same czynności ratunkowe, jak lekarze – zapewnia rzecznik szpitala.

(Sebastian Pośpiech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

MarianMarian

3 1

Lepiej będzie jak nie będzie a zdrowie będzie pewniejsze. 20:01, 05.10.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© rzeczkrotoszynska.pl | Prawa zastrzeżone