Zamknij
REKLAMA

Marcin Bzdęga z Krotoszyna wygrał w Kole Fortuny!

09:31, 19.11.2020 | S.P
Skomentuj screen z TVP2
REKLAMA

W 859. odcinku Koła Fortuny uczestniczył krotoszynianin Marcin Bzdęga. I to z jakim skutkiem! Został zwycięzcą odcinka i wzbogacił się o 10 tys. złotych.

 

Jest pracownikiem MAHLE, człowiekiem energicznym, komunikatywnym, uśmiechniętym. Od lat bierze udział w różnych konkursach. Wygrał niejedną nagrodę.

Jest również wiernym czytelnikiem “Rzeczy Krotoszyńskiej”, uczestniczy w redakcyjnych konkursach (z sukcesami) i po prostu – życzliwym człowiekiem.

W trakcie programu opowiedział o swoich pasjach, którymi są podróże (w ciągu 13 minionych lat odwiedził 40 krajów) oraz zbieranie biletów kolejowych. Dodał, że lubi wycieczki rowerowe i pływanie.

W programie nagranym w lipcu a wyemitowanym na antenie TVP2 w niedzielę 15 listopada uczestniczyły jeszcze dwie inne osoby – Marta i Mateusz. Po spokojnym początku Marcin przeszedł do ofensywy. Dobrze i szczęśliwie kręcił kołem, trafiając na wysokie kwoty za spółgłoski.

Najpierw udało mu się odgadnąć hasło z kategorii "osoba". Gdy zostały odsłonięte 3 litery, powiedział "grotołaz", a na jego koncie pojawiło się 800 zł.

W rundzie trzeciej odgadywano hasło z kategorii “powiedzenie”. Marcin wykręcił na kole 400 zł i powiedział “z”, które w zasłoniętym haśle pojawiło się dwukrotnie.

Rywale krotoszynianina nie wykorzystali dobrze swoich szans, więc ponownie przyszła kolej na niego. Tym razem zakręcił tak szczęśliwie, że za każdą odgadniętą spółgłoskę otrzymał 1 tys. 500 zł. Litera “d” wystąpiła w haśle trzykrotnie, wobec czego konto Marcina zwiększyło się w tej rundzie do 7 tys. 550 zł. Kiedy podał prawidłowe hasło, które brzmiało “zimna woda zdrowia doda”, w studiu zabrzmiały fanfary, a krotoszynianin uśmiechnął się szeroko.

Czwartą rundę wygrała Marta. W piątej jednak to do Marcina uśmiechnęło się szczęście, gdy jego rywal trafił na “bankruta”, tracąc szansę na rozwikłanie hasła. Marcin dostał za trafioną literę 2 tys. 500 zł i poprawnie powiedział “pochód pierwszomajowy”.

Co prawda w finale nie wygrał 20 tys. zł, bo nie odgadł hasła “mieć czegoś powyżej uszu”. Jednak i tak wrócił do Krotoszyna z tarczą. We wszystkich poprzednich rundach wygrał bowiem 10 tys. 850 zł.

Panie Marcinie, gratulujemy!

 

– Szkoda finału. W sumie łatwe hasło, ale nie udało się odgadnąć przez czas, stres i mało liter odsłoniętych. Dobrze, że w kopercie (wylosowanej przed rozwiązaniem finałowego hasła) nie było 50 lub 100 tys. zł. Chociaż 20 tys. zł też szkoda. No ale “dyszka” po potrąceniu podatku będzie – mówi “Rzeczy” Marcin Bzdęga.

(S.P)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

MoniaMonia

17 2

Brawo! Gratulacje! 11:26, 19.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz