Zamknij

Morsowanie łączy ludzi i korzystnie wpływa na zdrowie

17:58, 22.01.2021 | Sebastian Pośpiech
Skomentuj foto ARCHIWUM S. SIBIAK
REKLAMA

Zanurzanie się w zimnej wodzie stało się popularne. W Krotoszynie morsuje coraz więcej osób. Hartowanie ciała i duszy? Sposób na integrację? Chwilowa moda?

 

Morsowanie opanowało cały kraj. Piotr Bielawski z Krotoszyna jest jego pionierem na naszym terenie. Jego "pierwszy raz" miał miejsce w październiku 2014 r.

Ilu mamy morsów?

4 lata temu lokalne media zarejestrowały grupowe wejście do skutego lodem jeziorka Odrzykowskiego na Błoniu. W grupie byli głównie sportowcy i ich znajomi.

Od kilku lat liczba „morsów” rośnie. Trudno policzyć, ilu mieszkańców naszego powiatu  korzysta z tej formy spędzania czasu wolnego. Tylko tych, którzy zanurzają się w zbiorniku na Błoniu, jest ponad 50. Pojedyncze osoby morsują w innych miejscach, np. w prywatnym stawie w Sulmierzycach.

 

Endorfiny i integracja

- Fajnie, że ludzie to zaczęli robić. Zawsze jest miła atmosfera. Zainteresowanie wzrosło, bo wszyscy szukają sobie zajęcia w tych dziwnych czasach – mówi P. Bielawski, zawodowy strażak, zawodnik i trener karate.

Inny krotoszyński mors, Paweł Rudnicki, uważa:  – Potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi, aby poprawić sobie nastrój. Podczas morsowania wydziela się hormon szczęścia.

W trakcie pandemii, gdy uprawianie sportu jest utrudnione, ta forma aktywności nie została zakazana.

 

Poszła z synem

Lekarka Elżbieta Mikołajczyk-Spychaj morsuje od kilku lat. – Namówił mnie syn Marek. Najpierw poszłam z nim, żeby zobaczyć, jak to wygląda. Po dwóch tygodniach spróbowałam sama – opowiada. Spodobało się jej na tyle, że zaczęła wciągać inne osoby. Przekonywała też niektórych swoich pacjentów.

– Moja odporność wzrosła, także na stres. Morsowanie jest wspaniałą rzeczą, wszystkim ją polecam – mówi. 

Odporność i wydolność

Mieszkająca w Krotoszynie Sylwia Sibiak morsuje od trzech lat. Widzi w tym same zalety.

– Lepiej znoszę zimno. Ciało się hartuje, nabywam naturalnej odporności. Pomogło mi na bóle mięśni nóg i bóle stawów – zauważa.

Piotr Bielawski potwierdza: - Mniej choruję, zwiększa się wydolność i odporność.

A P. Rudnicki, który dużo biega przez cały rok, wskazuje na lepsze ukrwienie organizmu, zmniejszenie dolegliwości bólowych i redukcję stanów zapalnych, ale pod jednym warunkiem: – Regularnego, ale z drugiej strony niezbyt częstego wchodzenia do zimnej wody. Odporność wzrasta w pewnej perspektywie czasowej.  

Założyli grupę

Na Facebooku istnieje grupa „Morsy Krotoszyn” – aktywnych jest tam 40-50 osób. To nieformalne gremium skupiające sympatyków morsowania. Wchodzą do zbiornika na Błoniu dwa razy w tygodniu. Mają jednolite, jaskrawozielone czapki z identyfikującymi ich napisami, a wkrótce będą mieli „firmowe” maseczki ochronne na twarz.

 

Jak robić to bezpiecznie?

Ważną kwestią jest bezpieczeństwo. Morsować należy rozsądnie. Przed wejściem do wody trzeba zrobić dobrą rozgrzewkę. Na początek można być w wodzie 1-2 min, a dopiero potem  wydłużyć ten czas do 3 min., a nawet bardziej.

Co ważne, radzi nigdy nie należy morsować samemu. – Reakcja organizmu może być nieprzewidywalna – ostrzega krotoszyńska lekarka. Morsować nie powinny osoby, które mają problemy z sercem, a starsi, którzy nigdy tego nie robili, powinni wcześniej skonsultować się lekarzem.

Należy chronić głowę i dłonie, a więc mieć założoną czapkę oraz rękawiczki. Niektórzy zakładają również buty neoprenowe albo zwykłe klapki kąpielowe.

(Sebastian Pośpiech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

HeniusiaHeniusia

3 0

Brawo brawo za odwagę podziwiam z ciepłego mieszkania 18:27, 22.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Specjalna kastaSpecjalna kasta

7 2

Jestem ciekawy jak odniesie się do tego artykułu policja? Przecież dookoła jeziora odrzykowskiego są ustawione znaki zakaz kąpieli.Mamy tu łamanie prawa i zaniechanie wykonywania obowiązków służbowych.Jestem ciekawy jak z tego wybrną. 11:11, 23.01.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkaniecmieszkaniec

2 0

Jezioro odrzykowskie - błonie obstawione są znakami zakazu kąpieli - co na to policja i nasi rajcowie , czy tak samo można łamać przepisy ja jazda samochodami pod zakaz jak to tobią niektóre firmy w Krotoszynie - znak do 7 ton ale na przyzwolenie rajców i policji można jeździć przykład ul. rawicka , staszica. 07:38, 02.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%