Zamknij

Tłumy wiernych pożegnały swojego Pasterza (RELACJA)

14:34, 04.07.2019 | P.K
REKLAMA
Skomentuj

W czwartek, 4 lipca, odbyła się w świątyni Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Krotoszynie msza żałobna w intencji zmarłego tragicznie śp. księdza kanonika Dariusza Kowalka. Zmarłego Pasterza żegnały tłumy.

W ten sposób przybyli zaświadczyli, iż nauka o mocy wspólnoty, którą szerzył w Krotoszynie, przyniosła dobre owoce. Kapłana żegnali mieszkańcy miasta i powiatu. Nie obyło się bez wzruszeń. Obecni byli przedstawiciele samorządów, wielu organizacji i instytucji, poczty sztandarowe, młodzież. Uroczystej Eucharystii przewodził ks. bp Łukasz Buzun.


W homilii sylwetkę ks. Dariusza przypominał proboszcz parafii św. Marii Magdaleny ks. kan. Andrzej Szymankiewicz. – Każda śmierć w domu, oznacza rekolekcje dla rodziny. Natomiast utrata pasterza, jest czasem szczególnym dla parafii – rozpoczął. Wówczas unaocznia się całokształt pracy wykonanej przez duchownego W przypadku ks. Dariusza jest ona ogromna. Widać to było choćby patrząc na ołtarz. Zmarły na 600 lat parafii, która to rocznica przypada w tym roku, postarał się o 6 owiec, które symbolizują VI wieków krotoszyńskiej parafii. W czasie Eucharystii pogrzebowej było ich jednak tylko 5, co miało oznaczać pustkę, którą pozostawił.


Dzięki swojej charyzmie, mówił ks. Szymankiewicz, udało Mu się zarażać do życia w dobru całe rodziny, udało mu się także rozpocząć gruntowną przebudowę świątyni. – Dlatego dziękuje Tobie, ks. Dariuszu, za Twoje uszy, które przez wiele godzin, trwały przy kratkach konfesjonału, by na nowo ludzi przygarniać do Boga. Dziękuję za Twoje ręce, która rozdawały Najświętszy Sakrament. Dziś jest to bardzo ważne, bo świat dezawuuje kapłanów i wskazuje na ich wady, chcąc by święty pokarm wypadł z ich rąk. Homilista mówił też m.in. o promiennym uśmiechu i otwartości zmarłego. – Zgromadziliśmy się w świątyni, by podziękować za Twoje życie. Wierzymy, że spotkamy się kiedyś z Tobą. Oby jednak po śmierci nikogo z nas w domu Ojca nie zabrakło – zakończył.


Kapłana wspominali też inni. Wyraźnie wzruszony starosta Stanisław Szczotka opowiadał o licznych projektach, w których żywy ślad zostawił ks. Dariusz. W tę poetykę włączył się burmistrz Franciszek Marszałek: – Dziś żegnam mojego Proboszcza, Sąsiada, Człowieka niezwykle życzliwego oraz otwartego.


Nieprzebrany tłum podchodził do trumny Zmarłego. Tam wznoszono ciche modlitwy i żegnano się ze Zmarłym. W oczach wielu pojawiały się łzy, których nikt się nie wstydził. Po odmówieniu Koronki do Miłosierdzia Bożego, po godz. 15.00, doczesne szczątki Kapłana przewieziono do parafii rodzinnej w Parzynowie, gdzie spoczął.

 

 

(P.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (2)

jaajaa

3 0

Mhm, rozumiem że osoby które dały tu śmieszne minki pod tym artykułem, takie wesołe są również na pogrzebach ich bliskich, prawda? Eh ludzie, co z wami.... ogromna strata :( 18:20, 05.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

pslpsl

1 0

p Olejnik te ręce w kieszeni to brak szacunku i kultury 18:40, 05.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© rzeczkrotoszynska.pl | Prawa zastrzeżone