Zamknij
REKLAMA

Czy słynny „doktor inkubator” urodził się w Krotoszynie?

14:25, 02.12.2021 | Sebastian Pośpiech
Skomentuj
REKLAMA

Martin Arthur Couney (ur. w 1869 lub 1870, zm. 1950) to lekarz pochodzenia niemiecko-żydowskiego. Między innymi dzięki jego działalności śmiertelność wcześniaków znacznie spadła, a inkubatory na stałe zagościły w szpitalach.

 

Urodził się w żydowskiej rodzinie jako Michael Cohn. Za miejsce jego narodzin niektóre źródła podają Krotoszyn, inne natomiast – Wrocław.

Jego rodzice pochodzili z Alzacji. Martin Couney (takie nazwisko przyjął po wyemigrowaniu do USA) najpierw studiował medycynę w Berlinie i Lipsku, w Paryżu zaś uczył się pod kierunkiem jednego z ojców neonatologii, prof. Pierre’a Budina (1846-1907).

 

Pokazy w Europie

W roku 1896 Budin wysłał Cohna na wystawę przemysłową w Berlinie, gdzie miał prezentować nowy wynalazek. Był nim inkubator opracowany przez Budina i używany przez niego z powodzeniem w paryskim szpitalu Maternité. Młody Couney zapragnął zademonstrować działanie urządzenia w praktyce. W tym celu „pożyczono” mu niechciane i porzucone dzieci z miejscowego szpitala.

Zaprezentowano 6 najnowszych modeli z systemami ogrzewania konwekcyjnego.

Pokaz okazał się sukcesem, więc zaproszono go z inkubatorem na wystawę do Londynu, a w 1898 wziął udział w światowych targach w Omaha w stanie Nebraska (USA). W 1900 prezentował urządzenie na wystawie światowej w Paryżu, by już na zawsze pożegnać się ze Starym Kontynentem i z pracą w szpitalu.

 

Ludzie płacili za oglądanie

Osiedlił się w USA, gdzie na Coney Island rozwinął niecodzienną działalność. Martin Couney wszystkie dzieci uznawał za godne, by o nie walczyć – nawet te najmniejsze, spisane na straty, z najbiedniejszych rodzin.

Pielęgniarki ubierały maluchy w beciki z kokardami i wstążkami, by wzbudzały jeszcze większy zachwyt, zachęcając do kolejnych wizyt. Ludzie chętnie płacili, by móc oglądać maleńkie noworodki, choć z etycznego punktu widzenia wydawało się to naganne.

Obraz zmienia się jednak, jeśli weźmiemy pod uwagę, że utrzymanie jednego wcześniaka kosztowało w roku 1903 ok. 15 dolarów dziennie, co współcześnie równa się ponad 400 dolarom, ale dzięki tej działalności maluchy mogły żyć.

 

Uratował tysiące wcześniaków

Szacuje się, że do 1952 Couney ocalił życie 7-8 tys. noworodków – więcej niż którykolwiek z ówczesnych szpitali. By dzieci miały najlepszą możliwą opiekę, zatrudniał matki, które karmiły je swoim mlekiem. Przychody z biletów wstępu (25 centów od osoby) przeznaczał na pokrycie kosztów działalności i wypłaty dla pracowników. Od rodziców, którzy zgadzali się na umieszczenie ich pociechy w inkubatorze, nie pobierał żadnych opłat.

Zaawansowane urządzenia podtrzymywały maleńkie życia, a wykwalifikowany personel w postaci pielęgniarek oraz dwóch lokalnych lekarzy dbał o najlepszą opiekę dla wcześniaków.

Działalność Couneya prowadzona była jak profesjonalna placówka medyczna. Pielęgniarki nosiły białe uniformy, a lekarze garnitury z kitlami. Metody opieki nad wcześniakami, które wdrażał Couney, były zaawansowane jak na jego czasy. Podkreślał on wagę higieny i niemal sterylnej czystości.

Wcześniaki szybko rosły, a po kilku miesiącach rodzice mogli zabrać je do domu. Z czasem środowisko medyczne zaczęło się przekonywać do niepokornego „doktora od inkubatorów”.

 

Cztery dekady pracy

W 1914 w Chicago Couney poznał Juliusa Hessa, przyszłego ojca amerykańskiej neonatologii, który do końca życia (zmarł w 1955) wspierał działalność przyjaciela. Niektórzy lekarze zaczęli przekazywać małych pacjentów Couneyowi, jeśli nie byli w stanie otoczyć ich opieką we własnych szpitalach.

Gdy w 1943 w Cornell New York Hospital otworzył się pierwszy oddział dla wcześniaków w mieście, Couney zdecydował o zamknięciu działalności. Stwierdził, że wykonał swoje zadanie. Przez cztery dekady prowadził swoją placówkę na Coney Island, a podobną otworzył w Atlantic City w 1905 r., również działającą do 1943 r. Bywał w parkach rozrywki i na różnego rodzaju targach i wystawach, prezentując urządzenia i dzieci, którym ratowano w ten sposób życie.

Doktor Couney zmarł 1 marca 1950 r. i spoczął obok żony Maye na brooklyńskim cmentarzu Cypress Hills.

Czy Michael Cohn, a później Couney, to kolejny wybitny krotoszynianin niepolskiego pochodzenia, którego nazwisko należałoby dopisać do listy tych, którzy rozsławli nasze miasto? Rozwikłanie tej zagadki kierujemy do lokalnych historyków.

(korzystałem m.in. z artykułu Agnieszki Bukowczan-Rzeszut na portalu www.mp.pl z 15 listopada br.)

(Sebastian Pośpiech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%