Zamknij
REKLAMA

Nie ma ostatniego namaszczenia, mówi kapelan Szpitala Powiatowego w Krotoszynie

16:26, 23.02.2020 | red.
Skomentuj
REKLAMA

W lutym obchodziliśmy Światowy Dzień Chorych. Z tej okazji przedstawiamy skrót wywiadu z ks. Piotrem Woźniakiem, który w całości został opublikowany na stronie internetowej miejscowego SPZOZ. Z uwagi na dotknięcie wielu trudnych i ważnych tematów zachęcamy do lektury całości.

Na czym polega bycie kapelanem?
- Na pracy z chorymi, na gotowości bycia z nimi. Bo ludzie w szpitalu potrzebują spotkań z księdzem. Szczególnie – ludzie wierzący. Trzeba być zawsze gotowym, aby do nich pójść i – to jest niezwykle ważne – mieć czas dla chorych. Zauważyłem, że chorzy czekają na te wizyty, nieraz rozmawiają z sobą, czy ksiądz dzisiaj do nich przyjdzie.
Nawet jeśli moja wizyta jest krótka, gdy udzielam Komunii św., to ma ona duże znaczenie dla pacjentów. Chorzy wiedzą, że ksiądz przychodzi, jest obecny, pamięta o nich, w jakiś sposób towarzyszy im podczas pobytu w szpitalu.  

Czy bywa ksiądz wzywany do chorego w nocy?
- Zdarzają się takie sytuacje. Zwłaszcza w momentach, gdy pacjent z zagrożeniem życia albo z nagłym pogorszeniem zdrowia trafia do szpitala. Przede wszystkim na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Bywają też takie wezwania, gdy raptownie pogarsza się stan pacjenta na oddziale. Wtedy jak najszybciej przyjeżdżam.  
Często doświadczam niesamowitych rzeczy. Gdy przychodzę do chorego z Komunią św., który jest nieprzytomny i rodzina mówi mi, że nie z nim żadnego kontaktu. To samo potwierdza personel medyczny. Podchodzę do takiej osoby i głośno mówię: Jestem ksiądz Piotr, przychodzę z Sakramentami, czy chce Pani lub Pan przyjąć komunię? I te osoby często odpowiadają: – Tak, chcę.  

Czy w szpitalu ludzie się nawracają?
Zdarza się, że dla osób mających jakieś problemy z wiarą, swoją tożsamością człowieka wierzącego, pobyt w szpitalu jest pewnego rodzaju punktem zwrotnym. Wracają na drogę wiary, modlitwy, przyjmowania sakramentów. Proszą o spowiedź. Ale nie wiem, co dzieje się dalej z tymi ludźmi, jak toczy się ich życie po wyjściu ze szpitala.

Zawsze trzeba pamiętać, że śmierć nie jest końcem naszego życia, ale przejściem do życia w wieczności, gdzie czeka na nas Pan Bóg. Każda śmierć w szpitalu przeżywana jest przeze mnie nieco inaczej. Jest mi trudno, gdy umiera pacjent, którego znałem dłużej, kilka razy trafiał do szpitala, rozmawialiśmy ze sobą.
Gdy słyszymy, że umarł młody człowiek, to mamy poczucie, że to jest sytuacja nienaturalna, która nie powinna mieć miejsca. Bo młody człowiek powinien żyć, a nie umierać. Pamiętam, na początku mojej posługi, w bardzo krótkim czasie, zmarło dwoje młodych ludzi, dziewczyna i chłopak. Konfrontacja z ich śmiercią była dla mnie strasznie trudnym doświadczeniem.


A jak to jest z ostatnim namaszczeniem?
- Nie ma żadnego ostatniego namaszczenia. Choć z tym terminem spotykam się prawie codziennie. Mówią do mnie: Czy ksiądz może udzielić mojemu tacie czy mamie ostatniego namaszczenia?
Zawsze odpowiadam, że nie udzielam ostatniego namaszczenia. Jako ksiądz i kapelan mogę jednak udzielić sakramentu namaszczenia chorych. Jest on przeznaczony dla chorych i związany z modlitwą o uzdrowienie. Podczas udzielania tego sakramentu ksiądz nakłada ręce na chorego, modli się o uzdrowienie lub w przypadku agonii o ulgę w cierpieniu, namaszcza olejem pobłogosławionym przez biskupa ręce i czoło pacjenta. Wypowiadane są wówczas słowa:  Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże ciebie łaską Ducha Świętego. Amen. Pan, który odpuszcza ci grzechy, niech cię wybawi i łaskawie podźwignie. Amen.

To skąd się wzięła nazwa „ostatnie namaszczenie”?
- Przed Soborem Watykańskim II wzywano księdza do chorych w chwili, gdy ci umierali lub byli bliscy śmierci. Ksiądz rozgrzeszał chorego, namaszczał, udzielał Komunii św. Stąd wzięło się przekonanie, że gdy ksiądz wzywany jest do chorego, to oznacza, że człowiek ten na pewno umrze. To jest mylne. Ten sakrament nie jest też ostatnim sakramentem, który przyjmuje człowiek, bo przecież można go powtarzać.

 

Opracowano na podstawie:
http://www.spzoz.krotoszyn.pl/aktualnosci-13-oddzial_onkologii_klinicznej_krotoszyn.html

Fot. Dom Józefa Kalisz

 

 

 

(red.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (8)

MarianMarian

2 3

Przyjąłem już dwa namaszczenia to pierwsze w Kościele za poprzedniego proboszcza obecnie Bazyliki Mniejszej w Krotoszynie. Stwierdzano podczas mszy św. że jak noga boli czy głowa to jest się chorym.Drugie w szpitalu przy ul. Mickiewicza roku 2010. Co do pierwszego namaszczenia to takie jakby nieformalne i uciążliwe dla życia. Natomiast to w szpitalu dawało pełną moc wyzdrowienia. 18:58, 23.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarianMarian

1 3

Czerwona ocena się pojawiła. Może mieć na to wpływ ALERT RCB na dzień 23/24.02 dotyczący pogody.
Takie komunikaty zostały przesłane na telefony komórkowe. Osoba czy w dalszej kolejności osoby, które odczuwają niedosyt w wierze o Bogu to też są narażone na wichury. 04:37, 24.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarianMarian

0 4

Na koniec może należałby zwrócić uwagę na taka sprawę. Krotoszyn potrafił czy i nadal tak jest chlubić się słodkimi wypiekami. Pewnego razu podczas przyjmowania Komunii św.za obecnego czasu a w Kościele wyżej wymienionym to słodkość przekroczona parokrotnie. Nie ma to może zbyt ujemnego skutku dla zdrowia ale dlaczego przekracza się obecność cukru. Nadmiar cukru był czy jest nadal zauważalny na potęgę i jakaś przyczyna musi być.Należy zwrócić również uwagę na nadmiar drożdży w pieczywach. Według pewnych hipotez to wynika,że jest to jakaś złośliwość,która niszczy zdrowie. 07:13, 24.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MarianMarian

0 2

Te czerwone oceny to kamuflaże występujące na tym forum. Jest ich tyle,że aż do rzygania zmusza.
A co do wypieków to również dotyczy to piekarń wiejskich powiatu krotoszyńskiego. 09:36, 24.02.2020


MarianMarian

1 4

O co tym czerwońcom chodzi ( oceny ) i moim zdaniem to takie przyklejanie czegoś a żeby poniżać.Tyle tej czerwonej szarańczy jest na tym forum i jest to gorszenie bliźniego bez podawania przyczyny.Ustrój demokratyczny temu sprzyja ale głowa głowie nie równa i jak nie równa to i bezczelna. Tak by to należałby uważać. 19:51, 24.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarianMarian

1 3

Może by należałoby cofnąć się do tego pobytu w szpitalu roku 2010. Już te sprawę opisywałem i była również skierowana do Administracji w Krotoszynie jak i również Policji.
Dziwna jest ta sprawa i ciągle jakby się ukrywająca.Pewnego dnia mojego pobytu w szpitalu przy ul.Mickiewicza a była to już późna godzina nocna. Łóżko na pokoju w którym byłem było wolne już od południa.Przywieziono osobę do szpitala za dnia i położono na korytarzu.W godzinach późno nocnych dwie pielęgniarki szukają łóżka a żeby przenieś osobę chorą z korytarza do pokoju.Wynikało, że ten pacjent był nieprzytomny. Zabrały łóżko z pokoju i po pewnym czasie umieściły tę osobę na sali. Nic w tym dziwnego ale jedno,które budziło kontrowersje.
Ułożyły tego pacjenta na lewym boku i coś mówiły o wymiotach.Podłączyły przewody tlenowe do nosa i otwarły zawór tlenowy raptownym ruchem.Ten pacjent otwarł usta i głośno zachrapał.Jedna z tych pielęgniarek odłączyła tlen i natychmiast z łóżkiem tego pacjenta zabrała. Dziwne to i przerażające. Jak można było usłyszeć od innych pacjentów,że ta osoba zmarła.
Można snuć różne wersje takiego wydarzenia to taką dlaczego nie było lekarza i czy ten nieprzytomny pacjent leżąc na szpitalnym korytarzy miał właściwą opiekę.
Na temat szpitala w Krotoszynie dużo się mówi o przykrych sprawach ale z tego wynika,że wszystko jest na właściwym miejscu i czy rzeczywiście tak było i tak jest. Strach pomyśleć o tym, że będąc pacjentem szpitala można z niego żywym nie wrócić. 05:09, 25.02.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MarianMarian

0 2

To już wiadomo a tak wynika z oceny, że jest to ukrywane - nie zawsze rozsądny jest mądrym. 11:28, 25.02.2020


ŁejeryŁejery

1 0

Teatr jednego aktora??? 07:39, 28.02.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA