Zamknij
REKLAMA

BIADKI. Pożar budynków w gospodarstwie. Właściciel trafił do szpitala

14:37, 21.04.2020 | S.P
Skomentuj
REKLAMA

W poniedziałek 20 kwietnia o godz. 10.05 państwowa straży pożarna w Krotoszynie otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku inwentarskiego w Biadkach.

Już na etapie dojazdu pierwszych zastępów widoczne kłęby dymu wskazywały na rozwinięty pożar o dużej intensywności.
Do zdarzenia wyjechały 4 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie oraz pojazdy gaśnicze z jednostek ochotniczych straży pożarnych w Biadkach, Krotoszynie, Orpiszewie i Chwaliszewie.

Palił się materiał magazynowany pod wiatą połączoną z budynkiem inwentarskim oraz ciągnik rolniczy. Występowało bardzo duże zadymienie utrudniające szczegółowe rozpoznanie. Przed przybyciem jednostek straży pożarnej właściciel gospodarstwa wyprowadził inwentarz z zagrożonego obiektu oraz podjął nieskuteczną próbę gaszenia pożaru. Ogień zagrażał pozostałym zabudowaniom zlokalizowanym w pobliżu – mówi asp. Mateusz Dymarski, zastępca rzecznik KP PSP w Krotoszynie.

Po zabezpieczeniu terenu strażacy w początkowej fazie działań podali jeden prąd gaśniczy w obronie zagrożonych obiektów oraz dwa prądy gaśnicze wody w natarciu na palące się materiały zgromadzone pod wiatą magazynową. Po dojeździe kolejnych zastępów zwiększono intensywność podawania środka gaśniczego oraz zorganizowano zaopatrzenie wodne metodą dowożenia. Działania prowadzono na dwóch odcinkach bojowych odpowiednio wykorzystując potencjał ratowniczy zadysponowany na miejsce pożaru.

U właściciela gospodarstwa zaobserwowano zaczerwienienie okolicy twarzy oraz dłoni powstałe w wyniku oddziaływania wysokiej temperatury. Dlatego wyznaczona rota udzieliła poszkodowanemu pomocy medycznej zabezpieczając oparzenia. Do czasu przyjazdu służb medycznych mężczyzna pozostał pod opieką strażaków. Zadysponowany na miejsce pożaru Zespół Ratownictwa Medycznego podjął decyzje o hospitalizacji właściciela gospodarstwa, którego przetransportowano do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – mówi asp. Mateusz Dymarski, zastępca rzecznik KP PSP w Krotoszynie.

Po stłumieniu ognia i częściowym oddymieniu obiektu strażacy dogasili zarzewia ognia zlokalizowane za pomocą kamery termowizyjnej oraz usunęli nadpalone materiały zgromadzone pod wiatą.
Materiały palne zostały przewiezione do betonowego silosu ładowarką teleskopową udostępnioną przez właścicieli i dogaszone. Sprawna akcja gaśnicza pozwoliła ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia na pozostałe zabudowania minimalizując straty pożarowe.

(S.P)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz