Zamknij

Ciągle nie brakuje amatorów wypalania traw

15:31, 20.04.2021 | Zuzanna Lorenz
Skomentuj
REKLAMA

Jednostki straży pożarnej z naszego powiatu interweniowały w tym roku już 8 razy w związku z płonącymi pozostałościami roślinnymi. 

Są osoby, które uważają, że wypalenie trawy czy spalenie gałęzi pomoże w naturalny sposób użyźnić glebę, dlatego też z premedytacją wzniecają ogień. Ma on jednak negatywny wpływ na środowisko, a często doprowadza także do pożarów wymykających się spod kontroli, np. w wyniku nagłych i gwałtownych podmuchów wiatru.

– Niejednokrotnie w wyniku takich zdarzeń ludzie tracą dorobek życia, dochodzi również do wypadków śmiertelnych. Rocznie w ten sposób śmierć ponosi kilkanaście osób – mówi rzecznik prasowy krotoszyńskich strażaków, Tomasz Patryas. 


W tym roku nasi druhowie już 8 razy musieli interweniować w związku z palącymi się pozostałościami roślinnymi, a 13 kwietnia aż dwukrotnie.
Do pierwszego z tych zdarzeń doszło o godz. 17.30 w Łagiewnikach (gm. Kobylin). Na miejsce udał się zastęp strażaków ochotników w Zalesia Wielkiego.

– Szybka reakcja zgłaszającego i natychmiastowe podjęcie działań gaśniczych ograniczyły rozprzestrzenianie się pożaru do powierzchni 50 m kw. – informuje T. Patryas. 


Kolejne zgłoszenie strażacy otrzymali o godz. 21.30. Gałęzie i krzewy paliły się na poboczu ul. Kobylińskiej w Zdunach. Pożar sprawnie ugasiła miejscowa Ochotnicza Straż Pożarna.
Rzecznik strażaków przypomina, że celowe wypalanie traw jest karalne – grozi za nie grzywna lub nawet areszt.
 

(Zuzanna Lorenz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%