Zamknij
REKLAMA

"Takie chwile jak te nie zdarzają się zbyt często." Harcerskie spotkanie po latach

11:11, 12.10.2021 | Sebastian Pośpiech
Skomentuj foto D.ANDRZEJEWSKI
REKLAMA

Do leśniczówki Buczyna w Helenopolu w sobotę 9 października przybyli członkowie 23. Drużyny Starszoharcerskiej Skaut im. Bolesława Chrobrego w Krotoszynie.

Okazją do spotkania była stulecie utworzenia dziś już nieistniejącej drużyny. Drużyna Skaut przez te lata prężnie działała mając pod swoimi skrzydłami w sumie ponad 400 osób.

Gra i ognisko

W stanicy Buczyna pojawiło się ponad 100 byłych harcerzy. Wydarzenie zorganizował sztab ludzi na czele z Marleną Jaornik.

Na wystawie zaprezentowano kroniki, sztandary i proporce, okazjonalne wydawnictwa i różnego rodzaju gadżety dotyczące harcerskiej działalności.

Przeprowadzono grę terenową z budową minimostów czy szukaniem określonych miejsc na mapie. Było też ognisko, częstowano kiełbasą z grilla i pyszną zupą. Były też podziękowania dla drużynowych oraz osób, które przez wszystkie te lata wspierały harcerzy. Ryszard Manista, który włożył mnóstwo pracy i wysiłku w stanicę Buczyna budując łóżka, altanki, ławki, stoły, płoty itp. Maria Paterek, która jeździła na obozy harcerskie jako kucharka, ale i również wspierała młodych i pomagała im w trudnych chwilach.  

 

Kapsuła czasu

Ważnym wydarzeniem było zakopanie kapsuły czasu. Do metalowej puszki schowano m.in. pierwszy sznur wieloletniego drużynowego Krzysztofa Manisty i sznury jego zastępców oraz spis członków, wiele zdjęć i spisana historia Skauta. W miejscu zakopania kapsuły umieszczono duży kamień, który ozdobiono kamienną tablicą z wyrytym napisem z nazwą drużyny.

 

Obozy, zloty i wyzwania

23 DSH Skaut od 1982 r. prowadzili kolejno Wiesław Grobelny, Maciej Szymański i od 1988 r. Krzysztof Manista, który stał na jej czele aż 26 lat. W 2014 r. została rozwiązana z przyczyn osobistych Manisty i już nie udało się później jej reaktywować.

Drużyna organizowała obozy, wędrówki, uczestniczyła w zlotach, stanowiła reprezentację ZHP na wielu imprezach. Jej instruktorzy stanowili kadrę hufca i kierowali zespołami wędrowniczymi w Wielkopolsce i Dolnym Śląsku. Stawiała sobie wyzwania górskie, wspinaczkowe, narciarskie, kajakowe czy linowe.

Z drużyny rekrutowali się także pierwsi artyści teatru ognia Infernal prowadzonego przez K. Manistę. Zresztą ich występ uwieńczył spotkanie po latach.

Uczestnicy komentują

– W sobotę byłem tak bardzo dumny z każdego. Spotkanie drużyny to był prawdziwy wehikuł czasu. W ciągu jednego wieczoru skumulowały się wszystkie radości, sukcesy, uśmiechy i przygody z ponad ćwierć wieku wspólnej wędrówki – podsumował Krzysztof Manista.

Marcin Zieliński, jeden z uczestników poproszony o komentarz zacytował tekst piosenki Kamila Bednarka.

- „Takie chwile jak te nie zdarzają się zbyt często”. Zobaczyć niektórych ludzi po 20 a nawet 30 latach, przypomnieć sobie te szalone chwile młodości to fajna sprawa, wręcz magiczna - stwierdził M. Zieliński.

Inny uczestnik Leszek Zdrach wspomina o pozytywnych wrażeniach nasączonych dużą dozą nostalgii.

(Sebastian Pośpiech)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%