Nie ma co owijać w bawełnę – luty 2026 roku przyniósł nam energię, która w sferze uczuć może wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi. Jeśli liczyłeś na spokojne wieczory przy kominku i przewidywalność w relacjach, to muszę Cię zmartwić (albo ucieszyć, zależy co lubisz). Weszliśmy w Rok Ognistego Konia, a ta bestia nie uznaje kompromisów. W chińskiej tradycji to czas wielkich namiętności, nagłych porywów serca, ale też równie gwałtownych rozstań. Bo przecież Koń, gdy poczuje, że wędzidło go uwiera, po prostu rzuca się do ucieczki. Czy Twoja relacja jest gotowa na taki test wytrzymałości? Ano właśnie, to pytanie, które w 2026 roku będziemy sobie zadawać wyjątkowo często.