Zamknij
REKLAMA

Czują się oszukani na fotowoltaice. Dostaną dotację ale co z rachunkami?

08:51, 06.11.2021 | .
Skomentuj ZDJĘCIE POGLĄDOWE - Pixabay.com
REKLAMA

Mieszkańcy trzech gmin naszego powiatu, którzy skorzystają z dofinansowania na domowe instalacje fotowoltaiczne, są zbulwersowani rozliczaniem według nowych przepisów. Najpierw będą sprzedawać, a następnie kupować prąd, którzy sami wytworzyli.

 

Gminy Koźmin, Rozdrażew i Zduny otrzymały w maju z funduszy Unii Europejskiej ponad 9 mln zł dofinansowania na projekt ekologiczny. Panele fotowoltaiczne zostaną zamontowane na 363 domach, a największą  grupę beneficjentów, bo 230, stanowią mieszkańcy gminy Zduny.

Dotacja pokryje aż 85 proc. kosztów. Pozostałe 15  proc. zapłaci osoba korzystająca z tego wsparcia. Instalacja o mocy 4 kilowatów kosztuje 24 tys.  zł, tak więc z własnego portfela trzeba będzie wyłożyć jedynie 5 tys. 500 zł.

Na tej świetlanej wizji pojawiła się jednak rysa. Nadal nie wybrano firmy, która zajmie się montażem instalacji. A czas ma w tej chwili wielkie znaczenie. Sejm ekspresowo wprowadził nowe przepisy i podzielił prosumentów (określenie powstałe z połączenie słów „producent” i „konsument”) na dwie grupy. To oznacza, że osoby, które do 31 marca 2022 r. będą miały przyłączoną instalację fotowoltaiczną do sieci elektrycznej, zostaną uznane za prosumentów   „starszych”. Ta grupa przez 15 lat za każdą jednostkę energii wprowadzoną do sieci może pobrać za darmo 0,8 lub 0,7 jednostki. Korzysta więc z upustów.

 

Muszą się pośpieszyć

„Nowi” prosumenci, a więc ci, którzy zaczną korzystać z fotowoltaiki po 31 marca 2022 r., będą rozliczani na innej zasadzie -  tzw. net-billingu. Będą sprzedawać nadwyżki energii do sieci, ale też normalnie płacić za odbierany z niej prąd.

Ujmując to jeszcze prościej, nadwyżkę, jaką prosument wyprodukuje w sezonie letnim, kiedy jest duże nasłonecznienie, będzie musiał sprzedać sieci energetycznej według średniej ceny 0,40 zł za kilowatogodzinę. Natomiast jesienią, zimą i wiosną "nowi" prosumenci nie będą pobierali prądu z magazynu zgromadzonej energii (jak "starzy"), tylko kupią go, płacąc  wg aktualnej średniej ceny 0,66 zł.

Jak widać, zmiana jest niekorzystna dla osób, które chcą używać ekologicznej technologii, ale nie zdążą  przed wejściem w życie nowych zasad. Nowi użytkownicy fotowoltaiki skorzystają z pełnych dobrodziejstw tej inwestycji tylko w najlepiej nasłonecznione miesiące wiosenne i letnie.

 

Mieszkańcy są oburzeni

Anna Statkiewicz ze Zdun, która zwróciła się do naszej redakcji z prośbą o nagłośnienie tematu, zarzuca włodarzom trzech wymienionych na początku tekstu gmin opieszałość i czuje się oszukana. Przypomina, że pieniądze unijne na ten cel leżą od maja na koncie, a przetarg nadal nie został zakończony.

Kiedy zostanie wybrana firma, która zamontuje ogniwa fotowoltaiczne? 

- W przetargu ostateczny termin składania ofert wyznaczono na 6 grudnia 2021 r. – powiedział nam Jarosław Ratajczak, zastępca burmistrza Koźmina.

Gmina Koźmin jest liderem projektu, dlatego odpowiada za przetarg. 

– Poślizg wynika  m.in. z przedłużającego się podpisywania umów, bo część osób, zwłaszcza ze Zdun, wycofała się z projektu lub nie zgadzała się z nowym audytem energetycznym. Nie było zbędnej zwłoki, lecz konieczność zmian – broni się J. Ratajczak.

Zakładając, że podpisanie umowy nastąpi jeszcze w tym roku, termin zakończenia montażu przypadnie na koniec kwietnia 2022 r., czyli 120 dni od podpisania umowy z wykonawcą. To nic nie da, bo - jak wskazaliśmy - terminem granicznym skorzystania ze starych zasad jest 31 marca. – Podejmiemy rozmowy z wykonawcą, aby zrealizował zamówienie do 1 kwietnia – deklaruje wiceburmistrz Ratajczak.

Chyba żadna firma nie jest w stanie założyć 363 gospodarstwom domowym paneli słonecznych w ciągu dwóch miesięcy, tj. do końca lutego. Bo - jak  zauważa zdunowianka, która poprosiła nas  o interwencję - w tym terminie trzeba byłoby zakończyć prace  montażowe.

– A przecież zakład energetyczny  ma jeszcze 30 dni na przyłączenie klienta do sieci – dodaje A. Statkiewicz.

Nie jest więc możliwe, by udało się dopiąć wszystko do 31 marca.

 

Rachunki będą niższe?

Rozgoryczenie mieszkańców jest duże, bo ich rachunki nie zmienią się tak bardzo, jak u innych,  już korzystających z prądu ze słońca.

– A przecież nie taka była istota tego przedsięwzięcia. Po to zakładamy fotowoltaikę, żeby mieć mniejsze opłaty w przyszłości – oburza się zdunowianka.

Wiceburmistrz Ratajczak odpowiada, że rachunki dla nowych użytkowników i tak będą niższe, choć rzeczywiście warunki mogłyby być jeszcze korzystniejsze. I pokazuje nam uproszczoną kalkulację kosztów inwestycji wraz z porównaniem dwóch grup użytkowników. Wynika z niej, że rocznie taka sama nowa instalacja o mocy 4 kw zyska o 220 zł mniej od rozliczanej na dotychczasowych zasadach.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (11)

jan vel marianjan vel marian

9 2

i który to już raz wszystkie urzędasy z góry na dół robią z obywatela łosia 09:43, 06.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Bolo łącznikBolo łącznik

14 5

Jak nie pasuje z dotacją i się Wam nie opłaci to zakładać za swoje a nie marudzicie typowe dla PL 16:45, 06.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnnaAnna

3 9

Instalacja fotowoltaiczna jest zakładana w celu zmniejszenia rachunków za prąd... na tą chwilę jeśli nie zdążą zrealizować z inwestycji to mieszkańcy będą płacić rachunku w tej samej cenie co dotychczas.. co z tego że będziemy mieć dofinansowaną instalację jak ona wogole nie będzie opłacalna? Gdyby powiedzieli mieszkańcom wcześniej to napewno niejeden założyłby we wlasnym zakresie ..teraz firmy zakładające fotowoltaike mają oblężenie i nie przyjmują zleceń bo nie zdążą się wyrobić do końca lutego. Gmina poprostu nie robiła nic przez pół roku a pieniążki- 9mln leżały na gminnym koncie.. 19:25, 06.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

DanioDanio

1 2

Marudy hhhee
Ja założyłem sam 5.5 kw za 16 koła i hula jak miło w 2 dni robota zrobiona. 22:18, 06.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OszukanyOszukany

2 1

Przynajmniej coś dostaną, ja dalej czekam na liście rezerwowej do dotację. 23:02, 06.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KittKitt

0 2

Ja też kolego bedzie zaraz rok jak czekam.. 10:03, 07.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JarooJaroo

1 0

Polecam mbystems.pl 🙂 21:27, 07.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kóz.Kóz.

1 0

Jeśli opóźnienie wynikały z tytułu konkretnych osób to wystarczy uwzględnić to podczas kolejności w montażu. Umowy były podpisywane z datą. 22:26, 07.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PraktykPraktyk

1 0

Nie ma nic za darmo. Fotowoltaika jest technologią na razie nie opłacalną. Dlatego musi być dotowana, by ją szerzej wdrożyć. Gdyby było inaczej, to opłacało by się ją montować bez dotacji z pomocą kredytu nawet off-grid. 11:45, 10.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OscylotOscylot

1 0

Ja wiedziałem że będą zmiany już na początku tego roku, kupiłem PV w kwietniu żeby być przygotowany a jak ktoś zwlekał to trudno po co nazekac, dostajecie instalacje z wysokim dofinansowaniem tylko się cieszyć. 07:54, 13.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WWWWWW

0 0

Zacznijmy od początku dla mało kumatych. Posiadanie własnego źródła prądu, które jest podłączone do instalacji zewnętrznej wymaga odpowiedniej jakości ... instalacji zewnętrznej. Przy dużym procentowo obłożeniu panelami poszczególnych domów efekt może być taki, że instalacja zewnętrzna nie będzie odbierała wyprodukowanego przez Was prądu. Nie wspomnę o bardziej drażliwej kwestii. Część naszych miasteczek jest w strefie tzw. zabytkowej. Posiadacie już zgody konserwatora zabytków na instalowanie paneli? :-) Suma problemów które mogą Was spotkać w związku z panelami dopiero przed Wami :-) 14:21, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%